Duży Ben - przegląd oferty! Cz. I. - czerwone

Duzy Ben Czerwone Panel Do Trzech Dych Pl

Światełko w tunelu na przygasłym rynku monopoli – Duży Ben. Czy między gorzałą a browarami znalazło się miejsce na dobre wino?

Gdzie się podziały klasyczne, oldskulowe sklepy z dumnym szyldem „Monopolowy” nad drzwiami, gdzie już po samych twarzach podpierających jego ściany stałych bywalców można było się zorientować, jaki asortyment dostaniemy w środku. Dziś, w dobie wszędobylskiego pośpiechu, lubimy wszystkie sprawy załatwiać w jednym miejscu, toteż i alkohole zwykle kupujemy w tym samym miejscu, co bułki i pasztetową. Czy wyspecjalizowane monopolowe mają w tych czasach jeszcze rację bytu?

Duży Ben pokazuje, że tak – widać to po tym, że to właśnie o przegląd win z jego selekcji pytaliście nas najczęściej. Przebojem wdarł on się najpierw na poznański rynek, potem na Polskę Zachodnią, a obecnie planuje ekspansję na cały kraj. Nic dziwnego, to fajne i przyjazne miejsce na zakupy:
- ma dużą selekcję praktycznie wszystkich alkoholi – piw, win, whisky, wódek i czego tylko nie chcecie
- częste promocje i programy lojalnościowe
- nowatorskie jak na sklepy formy sprzedaży, czyli np. piwo z kranu na wynos, degustacje wina czy piwa przed zakupem 
- długie godziny otwarcia

Taki monopolowy to prawdziwy kompan dla każdego miłośnika trunków wyskokowych. Zanim jednak całkiem kupi nasze serca, sprawdźmy, czy aby przypadkiem selekcji win nie traktuje po macoszemu. Szukamy perełek do trzech dych na półkach Dużego Bena!

==========
Czerwone:
==========
Tbilvino Sachino Red Do Trzech Dych Pl 1
Tbilvino Sachino 2018
22,99zł
Gruzja, Kakheti
Czerwone, półwytrawne

Nie ma chyba półki z winami w żadnym monopolowym, która by nie oferowała półwytrawnej, czerwonej Gruzji. W Dużym Benie przykuła naszą uwagę elegancka, bordowa etykieta ze złotym feniksem – Tbilvino Sachino. Liczymy, że zawartość będzie równie dobrze skrojona, bo nie mamy dziś ochoty na żadne przerysowane słodkie potworki.

Aromat z kieliszka jest dość słodki, pudrowy– na szczęście daleko jesteśmy od duszącej woni fabryki landrynek, bo pod cukrowym płaszczem kryje się dawka owocu spod znaku wiśni i dojrzałych malin, a nawet delikatne ziołowe tło. W ogólnym rozrachunku pozostaje jednak szczery, miękki i pluszowy – przyjemna ciepła klucha dla fanów takich klimatów, ale z drobnym pazurkiem.

W smaku klasyka półwytrawnych win w stylu południowoeuropejskim, czyli wycofana, choć nie nieobecna kwasowość, tanina zaznaczona i może trochę nawet za szorstka, w ustach śliwki i wiśnie skąpane w słodkim jogurcie waniliowym. Finiszuje z pikantną nutą pieprzu. Wielka szkoda, że zabrakło po drodze nieco ciała, bo byłaby fajna alternatywa dla win z Apulii.

Cóż, wino nie jest złe, zabrakło trochę kręgosłupa, ale trzeba mu oddać niezły aromat, balans i sporą smaczność. Ma szansę pogodzić całą rodzinę przy stole, i tych od wytrawnych, i tych od półsłodkich. Warto dać mu szansę, zwłaszcza za tę niewygórowaną cenę.

3/5

----------------------
Old Tbilisi Alaverdi Do Trzech Dych Pl 1
Old Tbilisi Alaverdi
24,99zł
Gruzja, Kakheti
Czerwone, półwytrawne

Etykieta odświeżona, ale od razu rozpoznajemy znajomą twarz – to stare, dobre Old Tbilisi – klasyka półwytrawnych czerwieni na polskich stołach. Sprawdźmy, czy zawartość jest również tak odświeżona, jak dizajn butelki.

Nos jest… dominujący. Od pierwszego zaciągnięcia powietrza z kieliszka wdzierają się w niego nuty czereśni i śliwki, po zamieszaniu to zwłaszcza węgierka dominuje cały bukiet. Bardzo subtelna nuta dżemu malinowego i ziołowe tło. Całość nie jest przesadnie przesłodzona, za co plus – można szukać składowych aromatu bez ryzyka omdlenia.

W ustach już tej słodyczy dostajemy solidniejszą dawkę, ale rozsądnie skontrowaną szczyptą kwasowości i solidnie zarysowaną, ściągającą usta taniną. Do tego naprawdę dobra głębia smaku – dojrzała śliwa, nieco powideł, gorzka czekolada, szczypta sosu waniliowego na dokładkę. W ustach zostaje przyzwoicie długo kończąc się lekkim pieprznym szczypnięciem języka.

„Półwytrawne” na etykiecie często zwiastuje ugrzecznionego wypierdka bez charakteru – to wino takie nie jest. Ma dawkę cukru, to prawda. Ale oprócz tego ma mnóstwo cech zadziornego, charakternego zawodnika. Warto spróbować.

4/5

-------------------
Canepa Classico Cabernet Sauvignon Do Trzech Dych Pl 1
Canepa Cabernet Sauvignon 2018
22,99zł
Chile, Valle Central
Czerwone, wytrawne

Chile bardzo udanie przejmuje wiele klasycznych, europejskich szczepów. Nie dziwi nas, że na półkach Dużego Bena znaleźliśmy również jednoszczepowce bordoskich klasyków – caberneta i merlota. Ciekawe, czy winiarze poszli europejską szkołą, czy nadali klasykom nowoświatowej muskulatury?

Aromat wina jest zwarty i bezpośredni – atakuje strzałem czarnej i czerwonej porzeczki, wiśnią skąpaną w waniliowym sosie, zaskakującymi aromatami skóry, tytoniu i crème de cassis w tle. Po tym roczniku i w tej cenie spodziewaliśmy się raczej owocowego prościaka, a tu niespodzianka. Beczkowali czy może poszli na skróty „wiórową” ścieżką?

Odczucie w ustach sprowadza już nas niestety na ziemię, bo od razu rzuca się w kubki smakowe, co dolega temu winu – cienkie jak nogi pająka ciało. Ze względu na problemy w tej materii kwasowość wydaje się od razu drażniąca, tanina za tępa a smaki zbyt banalne. Szkoda, bo zapowiadało się na fajnego budżetowego caberneta, a w tej formie przypomina raczej przysłowiową trawę pomalowaną na zielono.

2/5

----------------------
Canepa Classico Merlot 2018 Do Trzech Dych Pl 1
Canepa Merlot 2018
22,99zł
Chile, Valle Central
Czerwone, wytrawne

Z kieliszka dochodzi całkiem wyważony, zbalansowany aromat jeżyny, śliwki, ciemnej wiśni. Po chwili kontaktu z tlenem da się w dalekim tle wyczuć muśnięcie liści tytoniu i garbowanej skóry. Zapach nie zapada w pamięć, nie będziecie śnić o nim w nocy, ale jest uczciwy, przyjemny i niczego nie udaje.

Kwasowość wyraźnie z przodu, gra pierwsze skrzypce zwłaszcza w obliczu drobnej taniny i krótkiego finiszu. Nie jest to jednoznaczna wada, ale nie każdemu podpasuje, zwłaszcza, jeśli ktoś liczył na bardziej miękkie merlot. Smaki są w porządku, ciemne owoce, delikatna pikantność. Problem leży jednak tam, gdzie pogrzebana jest cała seria win Canepa – w lichym ciele nie dającym rady nadać smakom odpowiedniej głębi.

Szkoda tej wątłej budowy, bo wino jest poza tym naprawdę ok – przyzwoity aromat i smak, odświeżająca kwasowość, gładka tanina. Nie zapadło nam w pamięć jednak na tyle, by mu to wybaczyć i do niego wrócić. Z drugiej strony, jeśli znajdzie się kiedyś przypadkiem na naszym stole, nie będziemy marudzić i wychylimy kielicha.

2,75/5  

----------------
Domaine Peiriere Merlot Reserve 2018 Do Trzech Dych Pl 1
Domaine Peiriere Merlot Reserve 2018
24,99zł
Francja, Pays d’Oc
Czerwone, wytrawne

Co my tu mamy: niedrogie jednoszczepowce, cabernet i merlot, z langwedockiej regionalnej kategorii Pays d’Oc, która produkuje całe morze (20% całego francuskiego eksportu!) wina, zwykle młodego, prostego, gotowego do picia. Winiarze z Langwedocji lubią też jednak wypuszczać perełki w dobrych cenach, a te flaszki wyglądają schludnie i elegancko, więc dajmy im szanse.

Zapach nie posiada żadnych nut dominujących, ma zrównoważony, ale dość skryty bukiet jeżyny, śliwki, szczyptę skóry i polnych ziół. Owocowe zapachy są nieco przybrudzone i na pewno nie urzekają nas swoją świeżością i wigorem. Całość sprawia wrażenie raczej „zmęczoną” i niechętnie opuszcza ścianki kieliszka.

Dość proste w ustach, z kwasowością na nieco ponad średnim poziomie, zaznaczoną, drobną taniną i przyjemnym, choć niespecjalnie głębokim smakiem ciemnych owoców – wiśni i śliwek, z wyraźnie zaznaczonym akcentem ziołowym. Finiszuje z nutami skóry i czarnego pieprzu.

Wino na pozór wydaje się wielowymiarowe, ale po chwili konsumpcji zaczyna przeszkadzać nam jego toporność w ustach i niezbalansowanie – kwasowość sobie, tanina sobie, smaki gdzieś ulatują a nam w zostaje goryczkowy finisz. Nie jest najgorzej, ale gdyby wykrzesali z niego trochę więcej owocu, byłoby naprawdę fajnie. A tak jest tylko w porządku. Ocena środkiem skali będzie odpowiednia.

3/5

-------------------
Domaine Peiriere Cabernet Sauvignon Reserve 2018 Do Trzech Dych Pl 2
Domaine Peiriere Cabernet Sauvignon Reserve 2018
24,99zł
Francja, Pays d’Oc
Czerwone, wytrawne

Owoce w aromacie nie do końca świeże – trącą lekką plasteliną, ugotowaną wiśnią, ma dużo akcentów ziołowych w tle. Podoba nam się jego nieoczywistość, brakuje owocowej werwy i szczerości – wrażenia mieszane, nie możemy jednoznacznie tego nosa ani zganić, ani pochwalić.

W ustach jest dosyć szorstkie i zadziorne, ponownie oszczędzono nam świeżych owocowych smaków na rzecz pieprznych, ziołowych akcentów, zaznaczonej kwasowości i szorstkiej taniny, pikantnego finiszu. Wszystko to jest na niezłej podbudowie krągłego ciała, więc nie ma wrażenia picia śmiesznej karykatury muskularnego wina, ale wrażenia są dosyć specyficzne i nie polecamy go do niezobowiązującego popijania na pikniku. Z kawałkiem grillowanego mięsa mogłoby jednak zrobić świetną robotę.

Zadziorny, szorstki, mało owocowy cabernet, ale też trzeba przyznać – mało przyjazny. Jesteśmy umiarkowanie na tak. Dla odważnych!

3,5/5

----------------------
Masseria Borgo Dei Trulli Negroamaro Salento 2017 Do Trzech Dych Pl 1
Masseria Borgo Dei Trulli Negroamaro Salento 2017
29,99zł
Włochy, Salento
Czerwone, wytrawne

Srebrny medal popularności win z Apulii, po niekwestionowanym liderze primitivo, należy się negroamaro, zwłaszcza z okolic Salento. Charakterem są podobne, ale lubi od swego popularniejszego kuzyna być bardziej zadziorne. Zobaczmy, w którą stronę idzie ta flaszka.

Charakterystyczne dla win z południa Włoch aromaty oczywiście się znajdą – jest ciemna śliwka, dojrzała jeżyna, odrobina skóry i czarnego pieprzu. Wszystko obraca się jednak w zaskakująco stonowanym, dalekim od przerysowanej dżemolady klimacie. Gdyby nie pożałowali na intensywności aromatu, byłoby doskonale. Ale i tak plusik na starcie.

W ustach kwasowość zaznaczona, lecz nie dominująca – jest jej na tyle, by stworzyć zgraną harmonię z subtelną słodyczą na finiszu oraz taniną, która mimo, że obecna, jest gładka i smukła. Ciało wagi średniej niesie smak niesłodzonego dżemu śliwkowego, szczypty wanilii, skóry i kakaa.

Nie jest to może mistrzostwo świata, smaki mogłyby bardziej wypełniać usta i prezentować więcej „głębi”, ale wtedy byśmy mieli flaszkę idealną. A tak dostajemy bardzo dobrze skrojony, nieprzesadzony w żadną stronę trunek, który pokaże hejterom Apulii, że to nie tylko przesłodzone, mdłe, winne konfiturki, ale też wyważone eleganckie wina. Jak to prezentowane negroamaro. Polecamy!

4/5

------------------------
Masseria Borgo Dei Trulli Salice Salentino 2016 Do Trzech Dych Pl 1
Masseria Borgo Dei Trulli Salice Salentino 2016
29,99zł
Włochy, Salice Salentino
Czerwone, wytrawne

Miłośnicy win z obcasa włoskiego buta, słonecznej Apulii, widząc obco brzmiącą nazwę na etykiecie mogliby nieopatrznie pominąć tę flaszkę – Salice Salentino to mniej znana apelacja z tego regionu, wytwarzająca wina głównie z drugiej po primitivo gwiazdy Apulii – negroamaro. Sprawdźmy ją!

Na dzień dobry strzał po nosie miękkim, głębokim, złożonym aromatem z wpływami śliwki w czekoladzie, ciemnej czekolady, czarnej porzeczki w waniliowym sosie. Po natlenieniu uwalnia nieco więcej mokki i słodkich owocowych nut. Przyjemny, ciekawy, chce się wręcz utopić w nim nos. Mniam.

Wino w ustach śmiało się rozpycha, wypełniając je po brzegi mocnym, wyraźnym smakiem czarnej porzeczki, konfiturowej śliwki, mokki. Po chwili dołącza nieco słodsza nuta wanilii, by skończyć się finiszem ze śladem czarnego pieprzu i smagnąć usta delikatną taniną. Nad wszystkim czuwa pełne ciało, jak pies przewodnik prowadzące po języku tę wycieczkę smaków, oraz uszczypnięcie kwasowości, nie pozwalając nam się zmęczyć degustacją.

Wino, którym zadowolicie niejedno podniebienie. Silne i eleganckie zarazem. Spektakularne i smaczne. Dalibyśmy za nie spokojnie dychę więcej niż kosztuje. A przyznacie, w naszych ustach to spory komplement.

4,75/5


-----
wina degustowane dzięki uprzejmości Dużego Bena

Zobacz koniecznie