Mini panel Prosecco i Cavy z osiedlowych dyskontów /Lidl, Żabka, Biedronka/ !

Prosecco Cava Lidl Biedronka Zabka Do Trzech Dych pl3

Lato w końcu ruszyło. I to z wysokiego „C”. Żar leje się z nieba więc po pracy szybciutko pakujemy nasze piknikowe koszyki i jedziemy nad najbliższy akwen wodny coby schłodzić nasze umęczone upałem ciała i poobcować z naturą. A co pomoże przynieść ulgę naszej umęczonej tygodniem ciężkiej harówy duszy?

Wino!
Na tę pogodę najlepiej białe, dobrze schłodzone. A już najlepiej BĄBELKI!

Sprawdźmy, którą flaszkę najlepiej wybrać mijając po drodze okoliczne dyskonty.
/Na potrzeby testu ograniczymy się dziś do cavy i prosecco/

MINIPANEL bąbli z osiedlowych dyskontów CZAS START!

---------------------------------------------------------------------------------
Biscardo Prosecco
Biedronka
19,99zł

Półwytrawne tanie prosecco – klasyk piknikowy, lany litrami do plastikowych kubków, mieszany z aperolem i konsumowany bezrefleksyjnie – jak poradzi sobie rozbierany na czynniki pierwsze przez ciekawskich winopijców? ;)

Wino bladej, słomkowej barwy, delikatnie musujące. Nos całkiem przyjemny, na jabłkowej podbudowie przyjemnie tlą się aromaty słodsze, jest trochę melona, trochę brzoskwini. Szkoda, że intensywność zapachu jest dosyć licha. W ustach nie dzieje się zbyt wiele, nieco cierpka kwasowość jest przełamana cukrem resztkowym (tak, półwytrawne to dobre dla niego określenie), smakuje głównie zielonym jabłkiem i tym cukierkowym finiszem. Proste, nieskomplikowane ale przyzwoicie zrobione, nic w nim nie nie pociąga ale nic też nie odrzuca. Wpisuje się doskonale w filozofię piknikowego, odświeżającego wina do bezrefleksyjnej konsumpcji. Z racji odrobiny słodyczy na pewno zasmakuje też dużemu odsetkowi Waszych gości, także jeśli organizujecie grilla na działce – śmiało bierzcie karton. Nie jest to nic wybitnego, ale biorąc pod uwagę target wina, a także stosunek cena/jakość wystawiamy mu dobrą ocenę!

3,5/5

-------------------------------------------------------------------------------------
Allini Conegliano Valdobbiadene Prosecco Superiore
Lidl
26,99zł

Czy nazwa znanej subapelacji Conegliano Valdobbiadene będzie oznaczać gwarancję dobrej jakości?
/Ciekawostka/porada: „Extra dry” na etykiecie nie oznacza, że wino jest „super wytrawne” - wręcz przeciwnie, znaczy to, że ma odrobinę cukru resztowego/

Promienie zachodzącego słońca uwydatniają ładny, słomkowy kolor wina ale też dość spore bąble szybciutko opuszczające kieliszek. Nos czysty, przyjemny, przypominający polskie owoce sadowe – trochę jabłka, trochę brzoskwini, tu i ówdzie gruszka. Zapach jest świeży i będąc w dobrym humorze można by rzec nawet nieco mineralny. Słodszych owoców, dojrzałych, tropikalnych nie stwierdzono – profil aromatyczny raczej chłodny. Profil smakowy zresztą też, mimo deklaracji „extra dry” na etykiecie wino balansuje raczej na granicy z „brut”, zdaje się wytrawne, dość szorstkie w ustach (zwłaszcza po półwytrawnym, prostym Biscardo z Biedronki), kwasowość na wystarczającym poziomie aby dobrze nas orzeźwić i wyostrzyć zmysły. Na finiszu, który jest całkiem przyzwoicie długi znajdziemy nawet trochę szlachetnej goryczki.

Wino nie jest żadnym nadzwyczajnym produktem ale nosi znamiona trunku nieco bardziej ambitnego od prostego, imprezowego prosecco. Przed zakupem kartona na imprezę pamiętajcie tylko, że reprezentuje ono styl chłodno-wytrawny – polecamy raczej na aperitif przed kolacją niż do picia z gwinta nad rzeką ;)

4/5


-----------------------------------------------------------------------
Cava Amorany Gran Cuvee Brut
Lidl
27,99zł

Cava, w odróżnieniu od Prosecco, produkowana jest droższą, bardziej „prestiżową” metodą tradycyjną (szampańską) polegającą na wtórnej fermentacji w butelce (a nie w stalowym tanku) i dojrzewaniu na osadzie drożdżowym. Czy ten „prestiż” będzie odczuwalny w zawartości tej butelki?

Bąbelki unoszące się w kieliszku zdają się być drobniejsze niż w przeciętnym prosecco, jeśli kogoś hipnotyzuje wpatrywanie się w nie to uzna to za plus. Poziom musowania również jest nieco wyższy. W nosie brak nut drożdżowych, chlebowych charakterystycznych dla niektórych (zapewne dłużej leżakowanych) win produkowanych metodą tradycyjną. Mamy tu czysty owocowy charakter, nieco gruszki, nieco zielonego jabłka, garstkę słodkiej brzoskwini. W smaku nic specjalnego, trochę kwasowości i słodkawy finisz. Mogłoby być bardziej charakterne, świeższe, bardziej złożone. Do tego po ogrzaniu wychodzi średnio przyjemna nuta naftowa. Nie ma tragedii ale nie widzę sensu płacenia za to wino 28zł.

2/5

------------------------------------------------------------------------------------
La Gioiosa Prosecco Valdobbiadene Extra Dry
Biedronka
26,99zł

Kolor bledziutki i dziwnie szarawy. Pierwszy nos – pustka. Drugi nos – pustka i trochę jabłek. Ale z przewagą pustki. Nos po ogrzaniu – pustka i nieprzyjemna nuta estrowa. W smaku słodko-kwaśna woda, nie czuję nic, na czym bym się chciał zatrzymać, opisać. Trwa chwilę w ustach, to tyle z pozytywów. Można je kupić i wypić z Zperolem ale po co płacić za to aż 27zł? 7zł tańsze Biscardo z tego samego sklepu jest lepsze, a do Allini z Lidla to już w ogóle nie ma startu. Spore rozczarowanie, w końcu wino jest z teoretycznie z nieco lepszej apelacji, czyli Conegliano Valdobbiadene Superiore. Jak widać w jego przypadku ten prawie że szlachecki tytuł nie znaczy nic. Pieniądze wyrzucone w błoto!

1/5



--------------------------------------------------------------------------------
Cava Villa Conchi Brut Seleccion
Biedronka
19,99


Ponownie Cava, czyli „hiszpańska odpowiedź na szampana” - ta sama metoda produkcji, inne winogrona, oczywiście niższe normy jakościowe (w przypadku podstawowych flaszek jak ta recenzowana). Czy wino będzie poważniejsze niż jego ekstrawagancka etykieta?

Nos całkiem przyjemny, jest sporo zielonego jabłka ale też w tle gdzieś kłębią się nuty dojrzałej brzoskwini, melona czy nawet akcent chlebowy (czyżby w końcu echo metody szampańskiej?). Smak jest nieskomplikowany ale przyjemny, wino podąża raczej w kierunku półwytrawnego, szczypta więcej kwasowości nadała by mu świeżości i „kręgosłupa”, bez tego mamy niestety napój nieco mdły i wodnisty ale nie można za to narzekać na jakieś nieprzyjemne, przeszkadzające w odbiorze niuanse czy to smakowe, czy zapachowe. Dość szybko niknie w ustach, brakuje mu finiszu. Szkoda, że smak nie sprostał oczekiwaniom tego, co obiecał nam aromat. Wino nie jest złe, polubią je początkujący winopijcy, można kupić na piknik nad jeziorem, zwłaszcza, że cena jest bardzo przyzwoita.
Reasumując: bogactwo wrażeń: średnie. Przyjemność z picia: spoko!

3/5

---------------------------------------------------------------------------------------
Terra Serena Prosecco
Żabka
27,99zł

Kolejne extra dry, pochodzące z serca apelacji, tj. DOC Treviso. Teoretycznie mniej to prestiżowa apelacja niż jej podregion Conegliano Valdobbiadene Superiore DOCG, z którego dwa wina mieliśmy okazję już recenzować w tym panelu. Ale może w prostocie siła?

Aromat czysty, świeży, dominującą nutą jest tu jabłko ale już nie tak zielone, bardziej późne, jesienne, trochę słodsze. Do tego szczypta cytryny. Wąchanie go odświeża mój nos i umysł, czego tak bardzo potrzebuję po całym dniu w upale. Po pierwszym łyku już czuć, że mamy do czynienia z komercyjną, piknikową wersją prosecco – kwasowości jak na lekarstwo, wyraźny cukier resztkowy, smak się nawet broni, są nuty zielonego jabłka, pieczonego jabłka, trochę landrynek i gruszek. Finisz krótkawy ale do przyjęcia. Ale czy bycie komercyjnym piknikowym winem musi być wadą? Jest milion okazji, gdzie takie wino jest bardzo pożądane w towarzystwie i jeśli na taką okazję wybierzecie Terra Serena – nie będzie wtopy. Minusem jest nieadekwatnie wysoka cena ale hej, kupujemy je w Żabce – tam gdzie zakupy robimy „od biedy” na ostatnią chwilę. I jesteśmy świadomi, że przepłacamy. Więc jeśli nie macie czasu podjechać do innego sklepu – Terra Serena jest najlepszym wyborem.

3,5/5.

------------------------------------------------------------------------
Gran Baron Cava
Żabka
19,99zł

Czy taniutka Cava z, bądź co bądź, drogiego sklepu jakim jest Żabka może być warta swojej ceny?

Jesteśmy przy końcu panelu degustacyjnego więc wybaczcie moją być może nadmierną ekscytację ale w końcu mamy coś... innego. Wreszcie to na pierwszym planie nie czuję jabłek, gruszek czy też innych owoców sadowych, jakimi jedno po drugim raczyły nas testowane wina, ale mój nos uderza przyjemna migdałowa mgiełka, szczypta przyrumienionej skórki jasnego pieczywa, nieco nut kwiatowych, owoce też oczywiście są, jabłko, nieco cytrusów ale zamiast grać pierwsze skrzypce tworzą one harmonię z resztą składowych. W ustach średnia kwasowość, cukru nie za dużo, wino raczej wytrawne, ma trochę ciała, pozostaje dłuższą chwilę na języku. Bogactwo smaków nie jest może oszałamiające ale naprawdę ciężko jest się do czegoś przyczepić. Przyzwoita cava, charakterna, ciekawa, inna niż reszta niedrogich musiaków stojąca na dyskontowych półkach. A co najważniejsza, dostępna na każdym prawie każdym rogu każdego polskiego osiedla za mniej niż 2 dychy. Duże tak!

4,5/5

 

 

 

Zobacz koniecznie