Najlepsze Primitivo do 30zł - Panel!

Primitivo Panel Do Trzech Dych Pl2

Czy jest bardziej #hateitorloveit wino od majestatycznego primitivo, konsumowanego zarówno przez ciocię Grażynkę, bo mało kwaśne jak i prezesa prężnie rozwijającej się sieci komisów samochodowych, bo intensywne i ma grubaśną flachę no to to to musi być wino! (no i mało kwaśne).

Z drugiej strony, w niektórych środowiskach bardziej zagorzałych fanów wina kupować primitivo to wręcz nietakt. Czy to nie taki winny odpowiednik BMW, któremu czarny PR robią dresy i nowobogackie mieszczuchy piłujący je na osiedlowych drogach? A przecież to bardzo porządne samochody.

Spróbujmy połapać się w ofercie marketów i dyskontów – które dobre, które nie oraz czy zawsze drożej znaczy lepiej? Let’s start! Szukamy najlepszego Primitivo do 30 zł!

/Jankesi primitivo lubią zwać zinfandel, także zinfandele też bierzemy pod lupę/

=================
Adriatico Primitivo Di Puglia 2018 Do Trzech Dych Pl 1
Adriatico Primitivo di Puglia
19,99 zł
Netto
Półsłodkie

Nos taki jakiś nijaki, prosty i owocowy, wiśnia ze śliwką, trochę dżemu, czekoladowa mgiełka. Machanie kieliszkiem ani czas mu nie pomaga, pozostaje skryty i banalny.

W ustach totalnie dziwne i raczej mało smaczne. Kwasowość z cukrem oscylują w jakichś niekontrolowanych poziomach, odwracając uwagę pijącego od poszukiwania głębi smaku, której tu zwyczajnie nie ma. Na dokładkę wodniste ciało i tępe uczucie w ustach. Neeeext!

1/5
------------------------
Eremo Primitivo 2018 Do Trzech Dych Pl 1
Eremo Primitivo 2018
19,99 zł
Żabka
Wytrawne

Najmłodsze ze stawki wino ma stosowny do swojego wieku młodzieńczy (jak na primitivo) aromat, zarówno ze względu na charakter, jak i na siłę – niewyrośnięty podlotek z niego jeszcze. Na pierwszym planie mamy wiśnię i jagodę, słodką, lecz na szczęście nie do przesady. Po chwili dociera do nas leciutka konfiturka i zapach przegrzanego owocu. Prosty, średnio intensywny aromat, trochę banalny.

W ustach nie znajdziemy niestety tego, za co kochamy (bądź nienawidzimy) primitivo – wino nie jest złe, wręcz do bólu poprawne – tak powiedzieliby politycy. My powiemy, że jest do bólu nudne i nijakie. Niby ma trochę ciała, a wydaje się wodniste, ma jakiś zalążek kwasowości i gładką taninę, ale i tak zdaje się mdłe. Finiszuje krótko i ulatuje w niepamięć.

Just wino. Można wypić, ale iść po nie specjalnie do Żabki? Nope.

2/5
--------------------------

Faunus Primitivo Di Manduria 2017 Do Trzech Dych Pl 1
Faunus Primitivo di Manduria 2017
Biedronka
29,99 zł
Półwytrawne

Ło Panie, jesteśmy w Apulii! Daje gotowanym owocem, że nawet specjalnie nosa w kieliszek nie trzeba wtykać. Słodki, duszący zapach likieru porzeczkowo-waniliowego. Bogatości mu nie można odmówić, ale czy idzie za tym jakość? Tak sobie.

W ustach męczące, półwytrawne, bez kwasowości, z łodygowymi taninami.
Jest intensywne więc od biedy prezesowi możecie kupić. Jest półwytrawne, więc ciotka też upije. Wino nakreślone pod masowe gusta, ale zostało niestety mocno przerysowane. Do tego przesadzona cena. Jest cień szansy, że się spodoba, ale kupujecie na własną odpowiedzialność.

2/5
------------------------

Jack Rabbit Premium Selection Zinfandel Do Trzech Dych Pl
Jack Rabbit Premium Selecion Zinfandel 2017

23,99 zł
Żabka
Wytrawne

Zapach jest... okropny. Potężny etanol na start, następnie warzywa konserwowe, dopiero po przyzwyczajeniu nozdrzy do tych ekstrawaganckich aromatów dochodzi do nas nuta śliwek, powideł, słodkiej jagodzianki. No nie tak powinno być w winie selekcji premium, panie Jack Rabbit.

W smaku zdecydowanie lepiej, wino idzie w kierunku półwytrawnego, ale ma szczyptę kwasowości, która nie pozwala nam się szybko zmęczyć. Jest zaznaczona gładka tanina, smak słodkich likierowych śliwek, czekolady mlecznej, a w ustach zostaje na dłuższy moment i nadaje posmak lekkiej goryczki i czarnego pieprzu.

Mamy problem z przyznaniem oceny końcowej. Bo wącha się to naprawdę źle, a smakuje bardzo ok. No to co zrobić, jedziemy środkiem skali.

2,5/5

----------------------------
Oltre Passo Primitivo 2018 Do Trzech Dych Pl 1
Oltre Passo Primitivo Salento
17,99 zł
Lidl
Półwytrawne

Przeciętny nochal, wiśniowo-jagodowo-alkoholowy. Zapachy te oczywiście w płaskim, cukierkowo-konfiturowym wydaniu. Etanol, zwłaszcza po ogrzaniu ostro daje po nozdrzach – zachowajcie bezpieczną odległość od kieliszka.

Pierwsze zaskoczenie – wbrew kontretykiecie, wino nie jest wcale półsłodkie. Ma owszem solidną dawkę cukru, ale skontrowaną szczyptą kwasowości i końcowe wrażenie jest raczej jak przy winie półwytrawnym. Smak nie jest przesadnie głęboki i nieco nieokrzesany – daje powidłami śliwkowymi, ma dość pieprzny finisz i zaznaczoną taninę, zostawia po sobie odrobinę goryczy.

Trochę dziwaczny z niego twór – ci szukający półsłodkiego raczej się rozczarują jego grubo ciosanym charakterem. Szukający wytrawnego – ci przecież go nie wybiorą. No nic, wy przeczytaliście naszą recenzję, więc jako jedyni wiecie, że to nie najgorsze półwytrawne primitivo. Bez szału, bez rozczarowania. Ocena środkiem skali będzie ok.

3/5
-----------------------
Selone Nero Di Troia Primitivo 2016 Do Trzech Dych Pl 1
Selone Nero Di Troia Primitivo 2016

19,99 zł
Lidl
Wytrawne

Robimy mały wyjątek, bo poza primitivo w kupażu mamy inną, nieco mniej znaną gwiazdę Apulii – nero di troię. Sądzimy jednak, że niejeden klient lidla w poszukiwaniu primitivo dziabnął z półki właśnie tę flaszkę, dlatego ląduje w panelu.

Co tu się dzieje w kieliszku… Smażone śliwki, palone drewno, dym, likier cassis. No przyznacie, nie są to komunikaty często spotykane w winach, zwłaszcza tak wyraźnie na pierwszym planie. Nut owocowych ciężko się doszukać, po napowietrzeniu i mocnym wdechu czujemy ponownie śliwkę i figę. Doprawdy niebanalny nos. Podoba nam się. W jakiś masochistyczny sposób…

Kwasowości niewiele, jest za to pełne ciało zbudowane na monstrualnym woltażu 14,5% - wino przelatuje przez usta niczym likier, niosąc zadziwiająco subtelny, ale złożony i długo utrzymujący się w ustach smak powideł śliwkowych, czarnego pieprzu, wanilii. Tanina jest okiełznana ale wyraźna, czas jej dobrze zrobił. Finiszuje miękko, zostawia posmak drewna i wanilii.

Nie jest to może szczyt elegancji i potęgi – zrobione jest w nieco przerysowanym stylu, smaki nie są wybitnie głębokie. Ale kurczę, jest ciekawe i niebanalne. Jego degustacja trwała 2 razy dłużej niż zazwyczaj. Nie wszyscy je pokochają, ale każdemu polecamy spróbować. Wysoka ocena dla zwrócenia Waszej uwagi – sprawdźcie, nie kosztuje majątku, a będziecie mieli o czym gadać.

4/5

-----------------
Peuceta Primitivo 2017 Do Trzech Dych Pl 1
Peuceta Primitivo 2017
19,99 zł
Lidl

Wytrawne

Nochal zaskakująco ładny – mimo że subtelny, to elegancki i wielowątkowy. Pod dominującym bukietem dojrzałej wiśni kryje się smażona śliwka, czarny pieprz, garstka nut znoszonej skóry i źdźbło wanilii. Wszystkie aromaty łączą się w jedną, spójną całość, szukanie ich w kieliszku daje prawdziwą frajdę. Naprawdę elegancki bukiet. W marketowym primitivo – czujecie to?

Kwasowości jest niewiele, tanina wyraźnie zaznaczona, trochę zbyt chropowata. Niesie przyjemny, pełny smak śliwki, wiśni z nutką wanilii, finiszuje pikantnie i długo. Gdyby tylko nie poskąpiono nam słodyczy (nie wierzę, że to piszę
:)
), to byłby perfekcyjny balans – bez niej wino jest troszkę za „twarde”. Ale może w gąszczu miękkich kompotowych primitivo to będzie zaletą?

Elegancki bukiet rozbudził w nas pragnienia wina 5/5, nie udało się. Ale 4 gwiazdeczki z przyjemnością przyznajemy temu eleganckiemu twardzielowi. Spoko flaszka!

4/5

-----------------------
Casa Leone Primitivo Di Manduria Do Trzech Dych Pl 2

Casa Leone Primitivo di Manduria 2017
29,99 zł
Rossmann
Wytrawne

Nos jest zaskakująco głęboki, oparty na dojrzałej czereśni, jeżynach i jagodach. Mocno owocowy, ale bez problemu znajdziemy nuty skóry, starej skrzynki na cygara i deserowej czekolady. Z czasem pojawiają się przyjemne aromaty wędzarni i wanilii. Jest wyraźnie, nieznacznie słodkawo, ale na pewno nie mdląco. W naszej umiarkowanie skromnej opinii bardzo dobrze.

Usta są soczyste, zdominowane przez leśne, czarne owoce - borówki, jeżyny i jagody. Czuć też wiśnię, jak ktoś lubi maliny, to też znajdzie. Jest podkreślony tytoń, trochę licowanej skóry. Nieźle zbudowane, ale bez wariactw. Elegancki balans kwasowości i słodyczy - to nie jest wino prezesa wpadające w półwytrawność. Tanina bardzo bezpośrednia, prosta, trochę patykowa, liczymy, że z czasem nabierze krągłości. Finiszuje średnio długo, z lekką pikanterią, rozgrzewająco i owocowo.

Całkiem złożone, charakterne wino. Największy zarzut to prymitywna (sic!), chamska tanina, ale nie psuje całokształtu w jakiś potworny sposób. Casa Leone wyłamuje się z pewnego trendu, którym podąża większość primitivo z Mandurii- choć puchnie od dojrzałych owoców, nie jest konfiturowe i przegotowane, za to zdecydowanie mniej słodkie. Dla jednych to będzie rozczarowanie, bo przecież to styl, który jest ultrapopularny w Polsce, ale jego hejterom pokaże, że można inaczej. Dla nas to miła odmiana i bardzo porządne wino do trzech dych.

4/5

Zobacz koniecznie