Nazwa/szczep: Montepulciano d’Abruzzo DOC 2009 / Alessio Bandinelli / Marks & Spencer / Włochy
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Cena: 21 PLN
Miejsce zakupu: Marks & Spencer
Ocena (0-100): 77
Montepulciano w segmencie win do 3 dych nie brakuje. Jednak ich jakość potrafi być bardzo różna i to nawet, gdy pochodzą od zdawałoby się renomowanych producentów.
Tym razem na stół trafiło Montepulciano z Marksa & Spencera, a wymogi były ostre. Wino piliśmy na powitalnej kolacji u przyjaciół, którzy właśnie wrócili z Rzymu i mieli jeszcze w pamięci trunki pite na miejscu.
W tym miejscu spalę recenzję. Monte z M&S było nad wyraz przyzwoite – zapach o średnim natężeniu, czarne owoce, przyzwoity standard. W smaku lekkie, żywe, odświeżające, delikatnie kwasowe, odświeżające, ale z miłym pieprznym finiszem. W zasadzie kopia recenzowanego tu niegdyś le Corbinie. Wyższej klasy wino codzienne*.
Ciekawa jednak okazała się lektura kontretykiety. Po pierwsze, M&S chwalił się, że wina doglądał Alessio Bandinelli, a samo wino zostało wyprodukowane przez Casa Girelli**. Po wrzuceniu tych informacji w Google zaczęło się robić naprawdę ciekawie. Okazuje się, że Alessio Bandinelli jest jednym z enologów grupy La Vis, która wchodzi w skład grupy Ethica, w której skład wchodzi (no zgadnijcie!) Casa Girelli. Jak bardzo zapętlona jest dalej struktura posiadania, kontroli, pakietów już nie wnikałem. Dla nas, jako koneserów win d3d, ważna jest informacja, że Casa Girelli jest producentem win z serii Canaletto, które pozycjonują się z kolei podobnie do Jacob’s Creek i Sutter Home – wino dla aspirującej średniej klasy średniej, takie które nie będzie za drogie do codziennego wypicia, ale również nie będzie za tanie. :) Uff, co więcej Casa Girelli produkuje też wina dla innych sieci dyskontowych – np. dla Tesco. Jednym słowem to nasi ludzie są, a w M&S nawet trochę schodzą ze swej zwykłej ceny.
–
* Na wszelki wypadek opis smaku i punkty przyznałem przed internetowym wyszukiwaniem.
** Zawsze czytajcie drobny druk.


2 comments
gab says:
mar 29, 2011
Sophie – zapraszamy!
Sophie says:
mar 28, 2011
Jakoś nigdy nie kojarzyłam Marks & Spencer w winami, a jak widać warto się tam wybrać ;) Być może zakupię to wino na dzisiejszy wieczór… Bardzo ciekawa strona, z pewnością jeszcze tu wrócę.