Nazwa/szczep: Frontera Chardonnay/Chile
Rodzaj: białe, wytrawne
Cena: 24,90
Miejsce zakupu: Wino ogólnodostępne
Ocena: *, akceptowalne
W Carrefourze jest drogo. I jakoś nie mogę tam znaleźć nic ciekawego…
Tym razem na szybko potrzebowałem Chardonnay na wieczór i już nie chciało mi się nigdzie indziej jeździć i jedyne co mi zostało to Carrefour. No to wziąłem to co było do 30 pln oprócz paskudztwa Carlo.
I tak: nos dość intensywny – kwatowo, owocowo, liczi + jaśmin + skórka mandarynki.
Fajnie.
W ustach – udaje chardonnay – lekko perfumowane, płaskie, niepełne, jakby „sok z koncentratu”.
W sumie więc jedna gwiazdka i niech spada…
I zastanawia mnie tylko to puste miejsce na kontretykietach win Frontera?
Może macie pomysł skąd to i po co?



2 comments
Jadzia says:
paź 3, 2011
Może i nie najlepsze ale gdy jest wietrznie i pochmurno to nieźle smakuje
Thor96 says:
sie 22, 2011
Wolne miejsce na etykiecie jest zapewne stąd, że sam format tejże jest wspólny dla wszystkich rynków świata, ale treść jest rózna dla różnych odbiorców, i tak np. amerykański rynek wymaga informacji o tym zeby nie pic w czasie ciązy, chinski rynek ma tez sporo znaczków. Inna wersja jest taka, że ktos na linii projekt polski>concha y toro>drukarnia zawalił ;)