Nazwa/szczep: Orvieto 2009 (Egidio Finazzer) / Włochy
Rodzaj: białe wytrawne
Cena: 16,90 PLN
Miejsce zakupu: Marks & Spencer
Ocena (0-100): 88
Soft równowagi, czereśnia nosa i lekkie złożoności; ze świeżych ziół struktury wykończenie czystą garbniki – może potrzeba czasu, aby się rozwijać. Czytelników, którzy obawiają się o mą poczytalność, chcę uspokoić.
To nie moja recenzja, a jedynie wynik zabawy zautomatyzowanego generatora recenzji win i Google translate. Zabawa przednia. A wracając do właściwej recenzji …
Orvieto z Marksa & Spencera to trzecie włoskie wino recenzowane w tym tygodniu. Trzecie i znowu bez zawodu – to wino, które pozwoliło M&S zmyć choć częściowo hańbę po fatalnej Sherry . Zapach o średnim natężeniu, owoce cytrusowe, ananas, liczi, w sumie przyzwoity standard. Smak mocny, skoncentrowany, dość kwasowy, ale przebija przez niego coś jeszcze. Żonie kojarzył się miodowo, mi zdecydowanie bardziej mineralnie. Zgodziliśmy się jednak, że jest to wino wyborne, świeże, rześkie radosne. Hough!
Świetne lekkie wino, które powinno sprawdzić się pod owoce morza, ryby, desery etc. My Orvieto piliśmy pod paellę z owocami morzami i krewetki w sosie balsamicznym. Wpasowywało się świetnie. Pić raczej szybko, po 2 dniu stania w lodówce łapie nieprzyjemnej zaoctowanej goryczki.


4 comments
Białe, włoskie, wytrawne wino z Lidla, Orvieto | Wino DoTrzechDych.pl says:
lut 3, 2011
[...] drugie Orvieto testowane na tym blogu, tym razem w kieliszku wylądował produkt Lidla i związanej z nim [...]
A. says:
gru 7, 2010
No z tą wegetariańskością to tak nie do końca, aleoznakowanie ’65% recycled glass’ zrobiło swoje. :)
BTW: do Kauflandu dowieziono nową serię win hiszpańskich z upraw bio. Jedno piliśmy z żoną przy okazji pobytu w Hiszpanii i było rewelacyjne, niestety w Polsce kosztuje powyżej 30PLN. Za to Tempranillo Ecologia zupełnie niezłe. :)
gab says:
gru 7, 2010
Znając A – ten znaczek był kluczowy… ;)
fleck says:
gru 6, 2010
Brzmi dobrze… Na zdjęciu widzę miły sercu znaczek „Vegetarian”! Na szczęście ktoś postanowił sprawdzić, czy do flaszki nie napchano żelatyny ze świńskich kości czy chityny z pancerzy skorupiaków.