Nazwa/szczep: Pinot Blanc Alsace (AOC 2008) / producent: Kiechel
Rodzaj: białe wytrawne
Cena: 14,99 PLN
Miejsce zakupu: Biedronka
Ocena (0-100): 30
W zasadzie nie powinienem był kupować tego wina.
Na początku tygodnia przez strajk utkwiłem na francuskim lotnisku w połowie podróży, wściekły na Republikę i wszystko, co z nią związane. Do tego w miasteczku Riquewihr kilkanaście lat temu okradziono samochód, którym podróżowaliśmy po Alzacji. Mimo to, wino Kiechel Pinot Blanc 2008, Riquewihr, Haut-Rhin France dostało swoją szansę.
Wina alzackie w mojej rodzinie mają status kultowy: od kilkunastu lat nie pamiętam żadnego rodzinnego spotkania, któremu nie towarzyszyłby jakiś Gewurztraminer czy Riesling z tego regionu. Nie przypominam też sobie rozczarowania jakąkolwiek butelką. We Francji za grosze można kupić całkiem pijalnego Sylvanera i Rieslinga.
Tym większym zaskoczeniem okazał się biedronkowy Kiechel Pinot Blanc 2008. Wino cierpkie, w zasadzie zupełnie niepijalne. Sama etykieta już brzmi alarmująco. Zupełnie nieznany wytwórca ma nazwisko zdumiewająco podobne do słynnego alzackiego Klipfela. Czyli taki winny „Adidos”.
Etykieta strasznie obszerna, jak na wino za niecałe piętnaście złotych. Wśród rozlicznych pochlebstw na butelce odnajdziemy „kwiatowy aromat”, „owocowy posmak”, „lekkie wino”. No i oczywiście oficjalna uwaga: „zawiera siarczyny”. Ta ostatnia informacja zdaje się najpełniej opisywać bukiet biedronkowego Pinot Blanc.
Red: Recenzja Gościnna Michała w odpowiedzi na wysyp win francuskich w Biedronce.


7 comments
biko says:
gru 23, 2011
wino doskonałe, mam kilka butelek z rożnych biedronek z województwa śląskiego i podawane w temperaturze 12-14 C jest smaczne
klf says:
cze 13, 2011
Ja miałem 2 butelki. Za pierwszym razem bardzo mi smakowało. Po kilku tygodniach otworzyłem drugą butelkę i wypiłem tylko kieliszek. Ale nie potrafię ocenić czy butelki się różniły. Raczej miały inną temperaturę, co innego wcześniej jadłem, inne nastawienie miałem tego dnia. Tak to już z winem jest, że kontekst też ma duże znaczenie. Przynajmniej u mnie.
kasik says:
lis 7, 2010
opis wina na butelce jest zupełnie nietrafiony. wino nie jest warte nawet 14,99
Cuvee M Grand Malbec czyli wina francuskie w biedronce | Wino DoTrzechDych.pl says:
lis 6, 2010
[...] Cuvee M to część lini francuskiej w Biedronce. Michał opisał już przygodę z Pinot Blanc Alsace. [...]
gab says:
lis 2, 2010
Pomiar powtórzony. I się zdziwiłem.
Nie byłbym tak surowy jak Michał, ale tym razem miałem wrażenie, że wino było gorsze niż za pierwszym razem. I nie wiem czy to kwestia niedoskonałej pamięci czy butelek różnej jakości…
Ciekaw jestem innych opinii o tym winie.
fleck says:
paź 25, 2010
Faktycznie, w winach z tej półki cenowej może się pojawić spora wariancja międzybutelkowa… Choć w wypadku recenzowanej butelki zgoda sędziów kompetentnych była zaskakująco wysoka: niektórzy nie byli nawet w stanie dopić pierwszego kieliszka.
gab says:
paź 25, 2010
Być może ta recenzja będzie przyczynkiem do recenzowania tego samego wina przez kilka osób. Może doświadczenie Michała z winami tego typu wyśrubowało jego oczekiwania. Ja próbowałem tego wina i chyba tak podłe nie było…
Chyba, bo to kolejna kwestia – taka degustacja to trochę jak badania – trzeba wytrwale stosować sprawdzoną metodologię – wyrywkowe próbki mogą prowadzić do błędnych wniosków… Jadę po butelkę ;) ….
PS. Planujemy niespodzianki soon ;)