Nazwa/szczep: Mavrodaphne, Patras, Grecja
Rodzaj: czerwone, likierowe
Cena: 15,99
Miejsce zakupu: lidl
Ocena: **, dość dobre

 

Tym razem będzie krótko i na temat. Jest (chyba) tydzień grecki w lidlu. Domyślam się po asortymencie winnym – zwykle w jakimkolwiek supermarkecie ciężko o greckie wina poza Imiglikos i Kretikos. A tu proszę zauważyłam kilka różnych. Padło na Mavrodaphne z dwóch powodów:

1. Nazwa = Czarna Dafne (intrygujące nie?)  (przy okazji dowiedziałam się, że Mavrodaphne to szczep charakterstyczny dla Grecji, dający mocne czerwone wina – co by się zgadzało. Ponoć najlepsze Mavrodaphne pochodzi z Kefalonii)

2. Ma 15% i jest winem likierowym

Wino całkiem pijalne, bardzo słodkie i czuć jego moc.  Zapach chyba nawet jeszcze lepszy -  wiśnie królują.

Jeśli lubicie domowe słodkie wina – to jest w sam raz, wiśnióweczka jak marzenie :)

PS. Obiektywnie przyznać muszę, że Czarna Dafne ma w sobie coś sztucznego. Sztuczność wyczuwalna dopiero na samym końcu – możliwe, że ten likier przebija.

 

 

 

 

 

 

 
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...