Nazwa/szczep: Brunette / Hiszpania
Rodzaj: czerwone, półsłodkie stołowe
Cena: 7,99
Miejsce zakupu: Wino ogólnodostępne
Ocena: **
Muszę zacząć od tego, że ze wszystkich supermarketów najbardziej uwielbiam winne zakupy w Auchan. Tam zawsze można znaleźć coś ciekawego lub coś taniego lub dwa w jednym. Rzadko się zdarza w innych sieciach, że jest taki wybór win w okolicach dychy…
Tym razem moją uwagę przykuło wino o nazwie: Brunette.. I jak takiej odmówić? (chociaż to powinien chyba napisać A. lub Gab… )
Przyznaję się, że przemówił do mnie marketing, czyli wyłącznie nazwa i etykieta. Pomyślalam, że brunetka musi przetestować brunetkę i to jeszcze półsłodką.
Fakt, że żadnych więcej informacji o winie nie znalazłam na etykiecie poza stiwerdzeniem, że jest to wino stołowe – powinnien mnie raczej odrzucić mnie od tego pomysłu.. ale siła marketingu wygrala.
Do rzeczy:
Zapach: zapach mocny szczypie w nos, ale nie umiem okreslić czy pachnie czymś konkretnym.. pachnie jak wino.. powinno wystarczyć
Smak – półsłodkie wino, ogólnie nie przepadam, ale to ma fajny lekki posmak goryczy na koncu.
Jak ktoś nie lubi wytrawnych to Brunetka jest dobrym pomyslem.
Pod warunkiem, że lubicie brunetki.
Stosunek ceny do jakości idealny.
Nie sposób narzekać na Brunetkę, ale nie ma też nad czym się zachwycać, więć ocena** powinna być sprawiedliwa.


3 comments
Karol says:
cze 19, 2011
-> Zmisiek1 – te płytki to taka zmyłka – miały odwrócić uwagę od brunetki :)
A. says:
cze 18, 2011
Też nie wiem, jak odmówić brunetce. Mi się nie udało i skończyło się na ślubnym kobiercu {i słusznie}. :)
zmisiek1 says:
cze 18, 2011
Mogę się nie znać ale płytki to ktoś mało fachowo położył :)