Nazwa/szczep: JP Azeitao 2010 Tinto / Castelao, Aragonez, Syrah / producent: Bacalhoa
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Cena: 14,99
Miejsce zakupu: Biedronka
Ocena: **, dość dobre
Gabriel z Karol opisywali już kilka win z tygodnia portugalskiego w Biedronce, niemniej do recenzji ciągle sporo zostało. JP Azeitao 2010 jest butelką z tej właśnie serii. Co więcej, butelką, po której powinniśmy się czegoś spodziewać. W końcu nie tak znowu często mamy szansę zakupienia trunku, który {fakt, że rocznik 2009} oceniany był przez Wine Enthusiast na 86 punktów. Cena bliska cenie sprzedaży w Portugalii też raczej skłania do zakupów. Czy jednak warto*?
Przed piciem wino było dekantowane. Zapach dość przyjemny, mocny, skoncentrowany, porzeczka, ale jakby i nuty drewna. Zaczęło się obiecująco, dobry standard. Niestety, w smaku było już o wiele gorzej. Płaski, słonawo-kwaśnawy. Nie wiem, gdzie producent wyczuł te rześkie nuty owocowe, które zamieścił w opisie wina. Do tego doszedł wyczuwalny delikatny gaz, oznaka wina młodego.
Podsumowując: nie to, że JP było winem złym, ale doskonale przeciętnym. Gdybym nie robił na bieżąco notatek, nie miałbym po nim żadnych wspomnień.
—–
* Na wszelki wypadek zdobyłem te informacje już po spróbowaniu zawartości butelki.



4 comments
Tom says:
wrz 29, 2011
Otóż kupiłem to samo wino w Luxemburgu i co? Jak zwykle, wino tam kupione smakowało ciekawie i można było wyczuć nutę owoców. Niestety po raz kolejny przekonałem się, że wino niby butelkowane w u producenta w polsce smakuje gorzej niż Sophia za 8 zł.
jpII says:
lip 21, 2011
dość dobre? pierwszy raz w życiu dosypuję cukru by móc to przełknąć. Dramat nie wino! Słów brak ;(
wajn says:
cze 7, 2011
Ciekawe
g says:
cze 7, 2011
Wino bez wspomnień…