Nazwa/szczep: Vino Nobile di Montepulciano
Rodzaj:  czerwone, wytrawne
Cena: 22,00 PLN
Miejsce zakupu: LIDL
Ocena: *,  akceptowalne

Po uniesieniach z Francji przyszedł dla Lidla czas na ciąg dalszy. Tym razem zyliard bloggerów i innych ważnych winnych osób dostała kilka butelek, które stanowią właśnie ów ciąg dalszy.

Ciąg dalszy, który… już był?

1. 2 wina włoskie no name… Nazwy od apelacji i nie wiadomo co tam jest w środku, w dodatku oba opatrzone pięknymi typowo lidlowymi etykietami, które przypominają mi siermiężne Lidlowe opakowania sprzed lat, gdzie kod kreskowy był przez całe opakowanie, a trzymając je w ręku nie można było się pomylić, że jest się w dyskoncie… Win jeszcze nie spróbowałem ale już nie zachęcają. I błagam, niech ktoś z czytelników potwierdzi – w ogromnej części kupujemy wino po etykiecie.

I to niekoniecznie po tym co na niej jest napisane, ale po tym jak wygląda. A te nie wyglądają. Sorry Lidl. Gdybym miał doradzać – zrób ładne etykiety i sprzedasz 30% wina więcej (za tą radę poproszę tylko drobne fee od tej sprzedaży).

Bo gdy Klient ma wybrać pomiędzy takim np Vino Nobile di Montepulciano (o którym zaraz)  a Saxa Loquntuur (zresztą bardzo spoko) no to wiecie… Szczególnie gdy ma iść w gości…

To:

 

czy to?

No dobra, pomądrzyłem się marketingowo a teraz o winie.

I niestety się nie rozpiszę… Wino płaskie, przezroczyste, pustawe, zupełnie nie robi żadnego wrażenia… Nie jest złe, da się wypić… Ale tutaj wręcz można odczuć to, że życie jest za krótkie by pić kiepskie wina… Mogłoby stać przede mną gołe… w sensie karton i bym się nie ucieszył za bardzo… No chyba, że mógłbym zrobić podmiankę chociaż na pół kartona tego wina ;)

PS. Nastaje nam tradycja konsolidacji opinii świata blogowego, więc niniejszym polecam przegląd opinii o tym winie u Mariusza (serdeczne pozdrowienia!)

A i jeszcze „od tyłu”:

PS2. Zapomniałem o punkcie 2 mojej argumentacji z początku – a więc po drugie ciąg dlaszy, który już był, bo Saxa już była ;) Ale cieszymy się, że wróciła ;D
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...