Nazwa/szczep: Tokaji Szamorodni Édes / Furmint & Hárslevelu / Węgry
Rodzaj: białe słodkie
Cena: 14,99 PLN
Miejsce zakupu: Lidl
Ocena (0-100): 45
Do spróbowania tego wina skłoniły mnie dwa powody. Po pierwsze, odbyta niedawno degustacja win węgierskich od Szepsy’ego (6 wybornych Tokaji, niestety ceną znacznie wykraczających poza 3 dychy) oraz napis na butelce To węgierskie wino Szamorodni wytwarzane jest z winorośli Furmint i lipowych liści. Uniosłem brew – lipowe liście? Wolne żarty!
Nie chodzi przecież o liście lipy, ale o winogrona szczepu Hárslevelu, które mają kształt lipowych liści. Tak, to jest, jak zamiast tłumacza zatrudnia się Google translate. Tak myślałem przynajmniej przed spróbowaniem tego wina, bo potem nie byłem już tego tak zupełnie pewien..
Kolor wina bardzo przyjemny, lekko złotawy, głęboki, widać, że wino ma swoje lata i na tym, można by w zasadzie recenzję skończyć. Zapach jeszcze się bronił, pachniało słodko, landrynkowo, przebijał jednak spod spodu wyraźny alkohol, ale smak? No właśnie.. Miałem wrażenia bardzo podobne do recenzowanej kiedyś Sophii. Smak wyraźnie sztuczny, jakby wymieszano aspartam z kwaskiem cytrynowym, a to wszystko zalano spirytusem. Alkohol zabija wszelkie inne nuty. Niby jest to płyn pijalny, ale właśnie płyn nie mający nic wspólnego z prawdziwym Tokajem. Nie warto, a nawet nie należy, bo po co się zrażać do węgrzynów? Lipa!


4 comments
gab says:
kwi 14, 2011
Mariusz – extra! Być może różne butelki, ale fajnie że Ci smakowało. Zrewidujemy reckę przy najbliższej okazji :)
Mariusz says:
kwi 14, 2011
Waszą recenzję tego wina przeczytałem już po jego zakupie w Lidlu. Prawdę mówiąc, zniechęciłem się do jego wypicia, ale dziś się przemogłem i otworzyłem butelkę. Nie taki diabeł straszny, jak go namalowaliście :) Moje wino pachniało ładnie pieczonym jabłkiem i orzechami włoskimi. Smak całkiem interesujący, przypominał mi sok jabłkowy zmieszany z wiśniowym, alkohol ledwie wyczuwalny. Albo trafiliśmy na różne butelki, albo mamy zupełnie inne podniebienia.
Leszko says:
gru 28, 2010
A mi to wino smakuje. Oryginalnego węgierskiego Szamorodniego nie piłem, ale to wino jest lepsze niż zwykłe Furminty. I nie pozostawia smaku bimbru na podniebieniu jak inne tanie białe wina.
przywinie.pl says:
gru 9, 2010
O dłuższego czasu zerkam w Lidlu na tą butelkę ale jakoś nie mogę się zdecydować bo podejżewam właśnie to co jest w recenzji:) dzięki za potwierdzenie. Zapraszam również na http://www.przywinie.pl