Nazwa/szczep: Chianti DOCG Pietremura 2009 / Gruppo Vini Selezionati / Sangiovese, Canaiolo Nero & Colorino
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Cena: 13,99
Miejsce zakupu: Tesco
Ocena (0-100): 72
Wpisem tym zamierzamy rozpocząć nową świecką tradycję recenzji o butelkach, które polecili nam czytelnicy. Wy polecacie, my recenzujemy. Na pierwszy ogień poszło Chianti z Tesco rekomendowane przez Pana Karola.
Recenzowane Chianti to produkt potentata w produkcji i dystrybucji win włoskich GVS, który produkuje rocznie 5,333,333 i 1/3 butelki wina*. Tu nie ma miejsca na pasję, czułość i troskę; tu nie manufaktura; tu jest ziemia, beczka, maszyna i kontrola jakości. A co z tego wychodzi?
Ano lekkie, przyjemne wino stołowe. W zapachu standard, średnie natężenie, porzeczka. W smaku ciekawe, jedwabiste podobne do opisywanego tu kiedyś Camparron. Poza tym, ciemne owoce, głównie czerwone winogrona. Bez poezji, ale za to świetna proza.
—–
* Według danych producenta, przy założeniu butelki o pojemności 0,75litra.


6 comments
Wojtek says:
mar 10, 2011
Kupilem „tę” butelkę jeszcze przed natrafieniem na waszą stronę… Chianti DOCG z Toskanii za…. 13,99PLN? Może w polskim TESCO, bo z pewnością nie w
Toskanii ani nigdzie w Italii… Moja opinia? Całkiem niezłe jak na „polskie” stołowe wino wytrawne, choć za połowę tej ceny (!) w TESCO można kupić Sicilian, selected by Tesco, które naprawdę smakuje jak proste, świeże wino z południowych Włoch.
Jednak wino typu IGT, DOC, a zwłaszcza DOCG, powinno mieć ów specjalny „włoski” szlif, którego w Chianti Pietremura zupełnie brak.. To wino nie ma w ogóle smaku włoskiego wina, a tym bardziej nie ma wyjątkowego smaku Chianti
A. says:
mar 9, 2011
@ Marta -> Mamy recenzję lidlowskiego Chianti. Karol zrobiła 2009:
http://dotrzechdych.pl/toskania-z-lidla/ :)
Marta says:
mar 9, 2011
Kupuję Chianti w Lidlu. Za jakieś 15 zł. Lepsze od tego z Tesco. Też ma DOCG
Viejo says:
lut 28, 2011
Ja polecę uwadze zakup z Biedronki – Negroamaro Salento o niewiele mówiącej nazwie „Cotte al Vento” (13 zł). Po odcięciu folii ukazuje się straszliwy, różowy, plastikowy korek. Nic to, dla smakosza win z RPA i Nowej Zelandii nawet papierowy knot nie straszny. Pierwsze co rzuca się w oczy to kolor. Intensywna, głęboka czerwień i niesamowity aromat. W końcu to przecież Negroamaro. Wsadzamy nos do kieliszka i tak moglibyśmy już zostać. Wino „nie do picia”, tak wytrawne że aż gorzkie, bogate w smaku jak wspominane primitivo a jednocześnie świeże. Wino WYŁĄCZNIE do posiłku i to solidnego. Raczej foie gras niż słone paluszki. Solidny łyk na czczo potrafi ogłuszyć. ;-)
A. says:
lut 19, 2011
Piłem, ale bardzo dawno temu. kiedy było jeszcze w Lidlu kultowe Tempranillo Mezquiriz _2006_. Było niezłe, ale przy TM odpadało. Sprawdzę nowy rocznik przy okazji. :)
Magda says:
lut 17, 2011
Skoro nowa świecka tradycja, to pozwolę sobie polecić wino, które ostatnio (?) zaległo w lidlu: Tarragona 2006, reserva, denominacion de origen, winnica Baturrica. Cena 11.99. Jak sobie odetchnie chwilę w kieliszku, to naprawdę jest fajnie. To moje pierwsze wino w tak niskiej cenie i jestem mile zaskoczona.