Nazwa/szczep: Sensi Montepulciano d’Abruzzo 2009 / Włochy / Montepulciano
Rodzaj: czerwone, wytrawne, stołowe
Cena: 9,90
Miejsce zakupu: Biedronka
Ocena (0-100): 60
Tym razem na stole pojawiło się pierwsze z win włoskich sprowadzonych niedawno przez Biedronkę – Sensi Montepulciano d’Abruzzo 2009.
Nazwa zobowiązuje, tym bardziej, że wytwórnia Sensi dała się poznać jako wytwórca nadzwyczaj niezłego budżetowego Chianti. Czy poradzi sobie jednak w dolnej półce win do trzech dych?
M. był sceptyczny, sam zainwestował w butelkę droższego Montepulciano 2006 i miał
rację. Montepulciano Sensi nie porywa, zapach średni, ciemne owoce. Smak, cóż.. Producent opisuje go jako bardzo łagodny, z dobrze ułożonymi delikatnymi taninami. To wyjątkowo dobrze ułożone i łagodne taniny, w ogóle nie wyczuwalne, podobnie jak i smak. To wino z kategorii rozwodniony sok. Może gdyby kupić 2 butelki i odparować nieco wody, to koncentrat byłby pijalny? Jeżeli nie mamy jednak w domu zestawu małego bimbrownika, odradzam. Nawet do 10PLN są lepsze alternatywy.
PS. Kto jeszcze nie czytał – zapraszam do lektury raportu Kocham Wino firmy fewreasons.com


12 comments
Montepulciano d'Abruzzo z Marka & Spencer - Casa Girelli | Wino DoTrzechDych.pl says:
mar 23, 2011
[...] Jednak ich jakość potrafi być bardzo różna i to nawet, gdy pochodzą od zdawałoby się renomowanych producentów. Tym razem na stół trafiło Montepulciano z Marksa & Spencera, a wymogi były ostre. Wino [...]
A. says:
mar 9, 2011
@ rholna -> dzięki za recenzję. :)
@ rholna & klf -> Byłoby to pierwsze stanowisko pracy, które ma jednocześnie swój kod w klasyfikacjach chorób ICD 10 i DSM-IV. ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Alkoholizm
klf says:
mar 9, 2011
A. -> „musiałbym pić 7 dni w tygodniu i zrobić z tego pełen etat. ;-)” – toż to praca marzenie:)
rholna says:
mar 8, 2011
@ A – to trza testować grupowo (osobowo i winnie) czyli imprezki pod tytułem Bring your bottle ;)
@ klf – Chianti dziś próbuję i po raz kolejny mam mieszane uczucia ( i potwierdzam – Morellino jednak lepsiejsze). Tak jak recenzowanym Md’A brak tanin, tak tutaj mamy lekką nerwicę i do tego są nieco płaskie. Bardzo wytrawne przez te garbniki, dość spora kwasowość, wanilia zarówno w nosie jak na podniebieniu, ale budowa cienka. I wszystko by było tak lekkopółśrednio gdyby nie obiad, na który upichciłam krokieciki gryczane z sosem boscaiola uśmietanionym kwaśno i z dużą ilością przecieru pomidorowego, a posypane to to bylo rzeżuchą – czyli żarcie dość kwaśne, ziemiste, leśno-przaśne, pikantne od rzeżuchy. I nagle z cherlawego, cierpkiego Chianti wyszła jakaś piękna kwiatowa słodycz , taniny się ustatkowały i w ogóle cud malina… u mnie ma 75 ( w tym 10 za tą przemianę)
A says:
mar 8, 2011
@ klf -> Spoko, już posprzątane. :) Dzięki za linka, wygląda bardzo fajnie. Muszę sobie wpisać do zakupów, jak tylko będę w Biedronce. Chociaż nie obiecuję, kiedy będzie recenzja. Przy obecnej liczbie butelek musiałbym pić 7 dni w tygodniu i zrobić z tego pełen etat. ;-)
klf says:
mar 8, 2011
Przepraszam za spamowanie, starałem się aktywnego linka dodać, ale nic mi z tego nie wyszło
http://66.71.191.197/~sensivin/admin/file/I%20nostri%20vini/I%20nostri%20vini/arcere_morellino_pol.pdf
klf says:
mar 8, 2011
Dopiero teraz zauważyłem linka do strony Sensi, a tam znalazłem opis tego drugiego Sensi i to w polskiej wersji:)
A. says:
mar 8, 2011
@ rholna & klf -> Wierzę, bo Sensi nie jest w ogóle złą firmą. Teraz w Macro można dostać ich Chianti za jakieś 35PLN {niestety ponad 3 dychy}. Parę lat temu to było idealne wino ze średniej półki.
klf says:
mar 8, 2011
Mi drugie Sensi smakowało, to było całkiem niezłe wino. Tego samego wieczoru poszło też Chianti Riserva (również z biedronki), ale moim zdaniem Sensi lepsze.
rholna says:
lut 26, 2011
Drugie sensi (Morellino di Scansano) chyba lepsze (chyba bo nie piłam montepulciano), szczypta korzeni, jakaś malinka, porzeczka, w nosie rzeczywiście jakieś kwiatki (choć czy fiołek to wątpliwe) – natomiast mam zgryz z tą mineralnością, która nie jest niczym innym niż kredowym posmakiem (aż się bałam, że mi zacznie zgrzytać i popiskiwać pomiędzy zębami), niby ciekawe, ale nie wiem czy in plus.
A. says:
lut 25, 2011
@ wino -> No białe jakoś się jeszcze da wyhaczyć, ale z czerwonym rzeczywiście jest dramat. Tym bardziej jest jednak fajnie, jak się znajdzie jakąś perełkę. :)
wino czerwone/wino białe says:
lut 25, 2011
niestety, potwierdza się, trudno o dobre wino włoskie w niskiej cenie, zwłaszcza w tzw. „ruletce” biedronkowej:)