Nazwa/szczep: VIA PONTUS/RkaCitela/1991!
Rodzaj: białe, słodkie
Cena: 28 PLN
Miejsce zakupu: Wino ogólnodostępne
Ocena: ***, polecane
To wino ma 20 lat! To nie żart! I kosztuje 28 PLN…
15 lat dojrzewało w dębowych beczkach, przy stałej, kontrolowanej temperaturze 25 st. C.
Kolor piękny, bursztynowy, zapowiadał fajne wino. Na pewno ciekawe. Ja generalnie nie przepadałem nigdy za winami słodkimi. Ale teraz wiem dlaczego. O ile do 30 PLN można spotkać całkiem niezłe kwaśniaki (wina wytrawne) to bardzo ciężko o pyszne wino słodkie. one zaczynają się gdzieś wyżej na półce, choć ostatnio trafiłem na sliczniuche late harvest za 8 PLN za butelkę 0,375! Jeśli ktoś ma jakieś „harty” w tej kategorii – proszę o info w komentach.
No ale do rzeczy.
Nos i już jest lekka załamka. Lakier, politura, rodzynki, karmel, orzechy. Podobne do sherry, ale z lakierem… Nos wygładza się po chwili, znikają te chemiczne nuty, robi się spoko.
Smak – alkohol n apierwszym planie. piekielnie mocne wino (jak na wino oczywiście – 17%). Głównie rodzynki. Ściąga na końcu, prze to ciekawe, słodkie, ale nie za słodkie. Dla mnie np za mało słodkie do kawy. Ale do deseru będzie spoko.
Fajnie rozgrzewa :)
Może kiedyś w zimie na stok zabiorę :)
Spodziewałem się rewelacji. 20 lat w końcu! WOW!
A jest po prostu poprawne, ok, warte spróbowania. Ale na pewno warto spróbować! To nowe doświadczenie dla kogoś kto wcześniej nie próbował takich win.
Bo przecież kazało na siebie czekać 20 lat. Szczególnie, że cena jest ciekawa ;)
Kupione w Auchan!





3 comments
zmisiek1 says:
lip 19, 2011
źle mnie zrozumiałeś- nie miało to mieć negatywnego wydźwięku :)
Po prostu w sklepie miewam różnych klientów i dla niektórych nawet wino półsłodkie to nie wino :)
Osobiście np bardzo lubię wino wisniowe marki „My Older Brother” :)
Z porto i maderą jest ciut bardziej skomplikowana sprawa-porto może u nas się nawet pojawi. i do końca wakacji przybędzie kilka win d3d. A jak Suikerbosch?
A. says:
lip 3, 2011
@ Zmisiek1 -> Tak się zastanawiam, czy to samo byś napisał o Porto? Tam też się dolewa trochę destylatu, żeby podbić alkohol i zachować słodycz z cukru resztkowego. ;) Tutaj mogło być podobnie, rejony Morza Czarnego są znane z produkcji podróbek Madery i Porto, często zresztą całkiem niezłych podróbek – vide: Massandra.
To wino zresztą piłem i umówmy się, że jakiś top to nie jest, ale jako wino do deseru tudzież do „zalakierowania” na koniec wieczoru zupełnie niezłe. Zwłaszcza schłodzone, gdy zbytnio nie czuć smaku. ;) **/*** są ok IMO.
zmisiek1 says:
lip 2, 2011
Wino likierowe- i tu właściwie można by zakończyć :)
Czyli po prostu dolano trochę destylatu żeby podbić alkohol. Inaczej rzecz ujmując-dobre wino likierowe w kategorii d3d jest do ustrzelenia, naturalnie słodkie- niekoniecznie. Typowym przykładem jest Vin Santo- wino produkowane z podsuszanych winogron, drożdze dobijają alkohol do 15% a i tak wino baaaardzo słodkie :) Już kiedyś pisałem- moim faworytem w kategorii win słodkich jest Domaine de Montgilet „Coteaux de l’Aubance” :)
A kolor b. ładny, mamy w sklepie wino białe Alarba Bianco z różnych lat-im starsze tym ciemniejsze
A tu nieco o winach likierowych: http://www.winologia.pl/teksty_likierowe.htm