Nazwa/szczep: Amarone della Valpolicella 2007, Altane, Włochy
Rodzaj: czerwone, wytrawne
Cena: 59,99 PLN – od święta
Miejsce zakupu: makro
Ocena: ***, polecane

Tym razem bardzo od święta. Zarówno w kategorii cenowej jak i okazji oraz doborowego towarzystwa. A zaczęło się tak…

Winni blogerzy otrzymali od Makro zaproszenie na wspólne spotkanie i degustację. Taka okazja zdarzyła się po raz pierwszy, więc w dwóch trzecich ekipy pojawiliśmy się w wyznaczonym miejscu i czasie i … działo się sporo … nadal jesteśmy pod wrażeniem! Degustacja zorganizowana była pod hasłem win z południa Europy.

  Jedno z tych, które bardziej zapadły nam w pamięć to Amarone della Valpolicella z 2007 roku. Po pierwsze dlatego, że po raz pierwszy mieliśmy okazję pić Amarone, po drugie – było całkiem dobre i godne polecenia, a po trzecie – przechodzi dość nietypowy proces produkcji (po zbiorze winogrona są w specjalny sposób podsuszane przynajmniej do 15 grudnia – ponoć niektóre nawet do marca!).

To wróćmy teraz do punktu drugiego – dlaczego Amarone było takie dobre? Ładnie pachnie: beczką, wiśnią, śliwką, skórą, smakuje dokładnie tak jak pachnie, trochę kwaśne na koniec, trochę inne niż standardowe wytrawne. Naprawdę przyjemne.

Gab nawet twierdzi, że przy drugim podejściu zyskuje jeszcze bardziej. No i cena – Amarone to marka, a jak wiadomo za markę się płaci – więc mimo, że u nas w kategorii od święta – to cena całkiem przyzwoita.

Musiałem się wtrącić – GAB – Tego dnia był dzień Amarone. My piliśmy je po raz pierwszy. I po raz pierwszy przekonałem się jak ważny moze być sposób podania, czas, który dajemy winu by pooddchało, kieliszki… To samo wino na degustacji było OK. Tyle. Dostaliśmy butelkę na wynos. W domu otworzyłem, było cieplejsze, miało więcej czasu by pooddychać, nalane było w bardzo duże kieliszki i … bomba. To z pewnością wina, w których można się zakochać. Ja na bank zmierzę się z kolejnymi amarone. Niestety pewnie większość będzie od święta ale co tam! Dobra tyle. Reszta już od Karol ;) A i jeszcze – ja daje **** ;)

Próbowaliśmy jeszcze wielu innych win, w tym całkiem sporo z Chorwacji (by winachorwackie.pl)- więc nowe recenzje wkrótce.

Degustacji win towarzyszyła również degustacja serów i innych przekąsek – niebo w gębie!

Poza tym skorzystamy z okazji i pochwalimy się, że ekipa dotrzechdych.pl  wygrała konkurs ślepych testów win! :)

 

 

 

 

 

 

 

PS. Żałujemy jedynie, że nie pojawili się wszyscy zaproszeni, ale liczymy, że takich okazji będzie więcej :)

PS2. Pozdrawiamy wszystkich poznanych na degustacji i bardzo dziękujemy Makro za super inicjatywę i bardzo profesjonalną organizację!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...