Collin-Bourisset Beaujolais Villages 2016

Nazwa wina: Collin-Bourisset Beaujolais Villages 2016
Rodzaj wina: Czerwone, Wytrawne
Miejsce zakupu: Lidl
Ocena DO TRZECH DYCH:
Cena: 23,99 PLN

 

Beaujolais większości skojarzy się z wersją noveau- turbo świeżym, lekkim i cierpkim winem o którym głośno co roku w listopadzie. Niektórzy kochają, dla innych to ledwo można nazwać winem, choć wszyscy powinni być pod wrażeniem jego sukcesu marketingowego. Warto pamiętać, że w “Bożole” robi się też poważniejsze trunki ze szczepu gamay, które jednak pozostają lekkie, rześkie i nie wykrzywiają ryja taniną. Pro tip: beaujolais czy ogólnie gamay to niezła alternatywa dla pinot noir, ma podobny profil ale jest najczęściej tańsze;)

Collin-Bourisset Beaujolais Villages 2016
23,99zł
Lidl
Czerwone, wytrawne
Francja, Burgundia

Zapach mocą z nóg nie zwala, należy się dobrze wwąchać żeby poczuć owocowo-kwiatowy aromat czarnej porzeczki z jeżyną i kwitnących fiołków. Obroty kieliszka uwolnią ukryte pokłady banana, świeżej wiśni z nieśmiałą szczyptą malin i mieszankę ziół. Ogólnie konstrukcja nie sili się na wielkie bogactwo, ale jest sympatyczna i raczej zachęca do spróbowania.

Zdecydowanie nie masywne, raczej zbudowane średnio z minusem, ale nie oszczędza na kwasowości, która jednak ładnie się wplata. Lekkie jak piórko muśnięcie tanin. Sok porzeczkowy i czereśnie budują owocowy profil. Pojedyncze strzały cynamonu i pieprzne szczypnięcia. Końcówka jest nawet długa, przyjemna, choć trochę goryczkowa.

Proste to ale wcale niezłe. Wystarczy trochę schłodzić i wchodzi jak miód nie męcząc taninami i ciężarem. Warto otworzyć trochę wcześniej i potrzymać w lodówce do wieczora- da więcej frajdy.

3/5