Nazwa/szczep:  Antoine Borget Cote Rotie
Rodzaj wina: czerwone, wytrawne
Cena: 79,00 PLN
Miejsce zakupu: Lidl
Ocena wina: ****, wino bardzo polecane

Tym razem będzie w nieco innej konwencji. Lidl zaprezentował 17 win, z czego tylko 3 do trzech dych, a w znaczącej większości to wina z Bordeaux. I mimo naszych wyszkolonych i wyczulonych kubków oraz rozległej wiedzy de facto spora część tej oferty jest zbliżona w odbiorze. Oczywiście niuanse tutaj robią różnicę bo to Grand Cru a to nie i tak dalej, jednak szczegółowe smarowanie opisów wszystkich win nie ma większego sensu bo i my się namęczymy siląc się na poezję a i Wy czytając to. Zamiast tego słowo podsumowania, kilka typów + każde wino opiszemy króciutko.

Podsumowanie zatem będzie takie.

Święta i piernik czuć w tej ofercie od początku. Katalog mega exclusive, wysublimowany i przyretuszowany Pascal spogląda  z okładki gdzieś w dal rozmarzony, trzymając w ręku (nota bene paskudny, kryształowy) kieliszek z najpewniej czymś z prawego brzegu Żyrondy. W katalogu całostronicowy przepis na kaczkę (drobnym maczkiem, a jakże) i stylizowane zdjęcia bohaterów LIDLA -Pascala, Okrasy i innych.

Wina… bardzo zróżnicowane ale jednocześnie wszystkie dość do siebie podobne. niełatwe, wymagające znajomości winiarskiej Francji by wiedzieć, które wino wybrać. Moim zdaniem 99% klientów Lidla, którzy staną przed półką będą się kierować TYLKO ceną. Ten 1% świadomie wybierze Saint Julien zamiast Camensac, albo chętniej sięgnie po Chablis 1-er Cru niż Chablis, jednak nadal 99% (nie 75% a 99%) widząc że jedno Chablis kosztuje 39 a drugie 49 wybierze to którego cena będzie odpowiadała okazji. To Premier Cru nic nie zmieni…

Ale to tylko przemyślenia konsumenta.

Gdy już staniecie w Lidlu przed półką warto rozważyć to Cote Rotie,  o którym za chwilę – z najtańszych pozycji – Sabliere Fongrave z Entre-deux-mers za całe 15 PLN, Chateau Le Haut de Miaille AOC za 16 PLN – potem jest kilka butelek, które już wcześniej polecaliśmy w okolicach 40-60 PLN. W tej kasie jest też całkiem fajny Gewurtztraminer  Marckrain Alsace Grand Cru za 39,99 czy Sauternes Chateau la Riviere za 50 PLN. Potem już dowolnie. Drogie butelki. Wina raczej dla koneserów umiejących je docenić. Możecie na święta kupić sobie jakiegoś Talbota czy Camensac – to na pewno dobre butelki! Tylko czy na pewno chcecie akurat takie wino?

Dobra. A teraz o tym Cote Rotie. To rzecz nieco odmienna od większości bo nie Bordeaux tylko północ Rodanu. Wino ze szczepu Syrah, młode ale niezwykle wręcz ekspresyjne. Wino, które WYMAGA wcześniejszego otwarcia a co więcej – gdy stoi zmienia się niesamowicie. I dla tego efektu polecam zaryzykować te 79 PLNów. I uwaga wino dostępne w wybranych sklepach więc warto się wczesniej upewnić – na stronie kuchnialidla.pl. Zresztą to wino podobało się też kolegom ekspertom na degustacji, więc oprócz nauki będzie trochę radości.

Piłem na degu Lidla.

A tu wspominany przepis na kaczkę. Z cudnym zakończeniem – „Wykładamy nogi kaczki” LOVE THAT!!!

Kaczka a'la praca magisterska :)


 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...