Whole lotta roseNazwa/szczep: Protocolo Rosado 2009 / Bobal & Tempranillo
Rodzaj: różowe wytrawne
Cena: 27 PLN
Miejsce zakupu: 101 win
Ocena (0-100): 85
Po bardzo dobrym i recenzowanym już wcześniej czerwonym Protocolo z winnicy Eguren przyszedł czas na wino różowe z tej samej serii.

Recenzowane wino to mieszanka szczepu Bobal, lokalnej odmiany właściwej dla Walencji, ze znanym (i lubianym) Tempranillo.

Whole lotta roseZaraz po otwarciu (podawać schłodzone!) zapach wino ma delikatny i przyjemny słodki zapach. Najlepiej pasuje porównanie do zapachu cukru pudru, spod niego przebija się nuta alkoholu. W smaku lekko kwasowe z prawie zupełnie niewyczuwalnymi garbnikami, co dziwnym nie jest przy właściwej winom różowym skróconej maceracji. Poza tym, w pierwszym smaku czuć wiśnię, ale taką zadziorną, doprawioną pieprzem. Zaraz po otwarciu butelki dają się też wyczuć delikatne bąbelki, które znikają po 2-3 godzinach od otwarcia wina. Czuć też alkohol, ale dobrze wkomponowany w całość smaku, nie przeszkadza.

Podsumowując: lekkie, odświeżające wino. Żonie i mnie świetnie wpasowało się do zapiekanki z makaronu i koziego sera. Sprawdziło się również dobrze przy deserze (chałwa). Dla mnie rewelacja!   W końcu wino, dla którego zmarnowałem tytuł nawiązujący dla klasycznego kawałka AC/DC naprawdę musi być dobre! Jedyne, czego żałuję, to że nie udało się go wypić latem, byłoby trunkiem idealnym na 30 stopniowe upały. Miłego picia, miłego słuchania.

A i jeszcze smaczek na koniec – etykiety wina Protocola drukowane są na papierze z recyklingu. Mała rzecz, a cieszy.
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...