Nazwa/szczep: Merlot / Carl Jung
Rodzaj: czerwone, półwytrawne, bezalkoholowe
Cena: 29,90 PLN
Miejsce zakupu: winabezalkoholowe.pl
Ocena: *** Polecane
Nasz model biznesowy się sprawdza. Cały czas wierzyliśmy, w to że możemy dostawać za darmo alkohol do testów :). I jest! No prawie… Po wymianie kilku maili dostaliśmy do testów WINO BEZALKOHOLOWE!!!
Szczerze przyznam, że jak tylko zobaczyłem, że taki produkt istnieje nie mogłem już doczekać się momentu degustacji. Bo wielokrotnie zdarzały mi się sytuacje, w których bardzo miałem ochotę na wino, a nie chciałem lub nie mogłem spożywać alkoholu. Przypomniały mi się też katusze ciężarnej małżonki spoglądającej zazdrośnie na mój kieliszek z primitivo :)
Na testy czekałem i się doczekałem. Deal jest prosty – dostajemy butelkę i piszemy to co uważamy. Żadnej ściemy.
Dostaliśmy tyle win, że się wszyscy podzieliliśmy, tak by ująć temat z rożnych perspektyw.
Mi się trafił Merlot Carl Jung.
Już nazwa jest kozacka :) No ale od początku.
Odkręciłem (zakrętka) , rozlałem do kieliszków i czekam…
Patrzę sobie na nie, patrzę. Obok w kieliszku „zwykłe” wino na dla porównania. I co? I nic… różnicy w kolorze brak.
Pachnie mało, ale z czasem coraz bardziej – czerwonym owocem, wiśniami.
No i jedziemy – piję. Pierwszy łyk – … Inne. Głównie brakuje mocy, tego co znamy z normalnego wina – ciała. Ale poza tym… normalne wino. Jak dla mnie za mało wytrawne (bo półwytrawne), ale normalne wino. Trochę takie „lżejsze”, „koronkowe”, „ażurowe”. Ale wiecie, że ja lubie jak mi wino koniem jedzie. To nie jedzie :)
Z czasem coraz bardziej podchodzi. Można znaleźć skojarzenia z kompotem wiśniowym, ale zupełnie miłe skojarzenia.
Podsumowując: Bardzo się ciesze, że dane mi było spróbować. Nie przerzucę się na wina bezalkoholowe na stałe, ale mam alternatywę. Kupię kilka butelek, żeby mieć pod ręką jak mnie najdzie na wino, a nie będę chciał pić alkoholu. A takie sytuacje zdarzają się dość często… Dodatkowo to naprawdę niezła opcja dla osób, które z założenia nie piją alkoholu – teraz mogą bawić się winem
I szczerze polecam samemu sprawdzić! Nie przestawić się, ale sprawdzić! Cena może nie jest najniższa, ale zadbaliśmy i o to -
dla czytelników dotrzechdych.pl sklep winabezalkoholowe.pl przygotował specjalną zniżkę – 10% na hasło/kod promocyjny : dotrzechdych.pl
To dobra okazja do spróbowania wina bezalkoholowego.
I bardzo ciekawi jesteśmy Waszych opinii?
A przy okazji! Jurek Kruk degustuje wina do samochodu… Widocznie nie zna jeszcze sklepu winabezalkoholowe.pl – byłoby mniej zachodu.
PS. Wino postało trochę w lodówce, dostało nieco powietrza i jest bardzo dobre! Warto więc otworzyć je wcześniej i dać mu chwilę odetchnąć. Ja zrobiłem już miejsce na kilka butelek. Niech sobie stoją – nie zmarnują się ;)



6 comments
lubię wino says:
lis 16, 2011
lubię wino. Merlot jest jednym z moich ulubionych szczepów – właściwie większość merlotów to w miare udane wina. powyższa opinia zachęciła mnie do spróbowania bezalkoholowych win, jako świetnej alternatywy w sytuacjach gdy spożycie alkoholu jest niewskazane.
Zakupiłem kilka butelek czerwonego (dwa różne merloty, cabernet sauvignon) i kilka białych. Spróbowałem od wczoraj tylko czerwone – białych nie mam jeszcze odwagi. Zdegustowane czerwone przywołały w zapachu i smaku wątpliwe „degustacje” bułgarskiej sofii wiele lat temu gdy nic innego nie było. Wina nawet jak pooddychały mają zapach lekko zepsutego kompotu. Ślad żaden: ktoś kto zna piękne ślady, które zostawia dobre (a nawet przeciętne) wino, tutaj niczego się nie dopatrzy. Wszystkie mają smak raczej płaski, drażniący – cabernet s. wręcz niemal musuje, co bardzo drażni. Posmak żaden. Nie ma co pisać o finiszu – jest tak krótki.
Żałuję bardzo, bo miałem nadzieję, że jednak bedzie ok. Pozwalam sobie na tę opinię bo zaznaczacie, że bez ściemy i szczerze.
Ponadto przy niektórych trunkach w opisie było określenie ich jako wytrawne – a okazało się półwytrawne z tendencją do półsłodkich (sic!) tak więc dałem się nabrać.
Marketingowy chwyt o opatentowanej metodzie odalkoholowania wina bez naruszania jego walorów zapachowych, smakowych itp. to …tylko marketingowy chwyt. Szkoda, bo idea świetna ale po co oszukiwać.
Radek says:
paź 31, 2011
Warto wiedzieć, że dealkoholizacjia pozwala na wyeliminowanie z tradycyjnego wina alkoholu, zachowując jednocześnie smak i aromat.
Ja się okazało po Twoim teście daje radę.
Obniża się także o 70% kaloryczność wina.
To może zainteresować Panie, które wiecznie pilnują kalorii.
Faktycznie dla kobiet w ciąży jest to także ciekawa opcja.
Takie wino nie powinno mieć więcej niż 0,4% alkoholu (za napój alkoholowy uznaje się trunek zawierający więcej niż 0,5% alkoholu).
Warto jednak zapoznać się z podstawowymi informacjami na temat wiedzy o winie…
http://traveleros.pl/index.php/rozkosze-podniebienia/45-kuchnia-i-wino-dobor-win-do-potraw-degustacja-wina-wino-jako-hobby.html
… i podczas degustacji samemu podjąć decyzję, czy wino bezalkoholowe może równać się z tradycyjnym trunkiem ;).
Nie próbowałem, ale po Twoim teście nie omieszkam.
Pozdrawiam
Radek
Wino bezalkoholowe na święta | Wino DoTrzechDych.pl says:
maj 9, 2011
[...] recenzje chłopaków: Gaba i [...]
Wino bezalkoholowe testowane przez A i ciężarną żonę A - O. | Wino DoTrzechDych.pl says:
maj 8, 2011
[...] A to Gaba recenzja Merlota też z winbezalkoholowych.pl. Przed nami jeszcze Karol :) [...]
gab says:
maj 4, 2011
Good to know :)
zmisiek1 says:
maj 4, 2011
Ha, inicjatywa ciekawa, podsunę pomysł szefostwu :)
Oczywiście czytelnicy d3d mają u nas w sklepie stacjonarnym rabat a nawet czasami kieliszeczek powitalny, wystarczy się ujawnić ;)
Ok, idę wybierać wina do degustacji (alkoholowe)