Czy da się kupić dobre wino poniżej 15zł? Cz.1. - Biała

Biale do 15 zl Do Trzech Dych Pl2

Czy da się kupić dobre wino do 15zł? Cz.1. - Biała

Ileż to dylematów, rozterek oraz ciężkich decyzji przeżyliśmy przed sklepową półką z winami...
Bordosy, Riojy, Burgundy i inne smakołyki... Oczy by chciały, portfel nie może. „No cóż, może po 10tym...” wzdychamy do siebie odkładając butelkę z powrotem na półkę :( Człowiek jednak nie wielbłąd i coś do tego 10tego pić musi! Co więc wybrać, kiedy w portfelu same miedziaki?

A może jesteście ludźmi nad wyraz przedsiębiorczymi, i wydawanie na flaszkę więcej niż jednego„Chrobrego” jest dla was niepotrzebną nonszalancją? W końcu efekt i po burgundzie i po tanioszce ten sam – w głowie zaszumi :)
 A może spodziewacie się mniej lubianych gości albo takich, którym wiecie, że i tak obojętnie co postawicie na stole? 

Tak czy siak tanie wina są nam potrzebne do zadań specjalnych. Co wybrać, żeby było tanio i dobrze? Albo chociaż tanio i znośnie? 

WINA PONIŻEJ 15ZŁ. WHITE EDITION
 *wytrawne i półwytrawne

 

--------------------------------------------------------------------------------------
California Bear
13,98zł
Auchan
USA


Butelkowane nie wiadomo gdzie, nie wiadomo z czego, anonimowe, nierocznikowe, wino z Kalifornii. Półwytrawne, jak głosi etykieta. Może nie potrzebuje tych wszystkich "zbędnych" informacji, by cieszyć nas dobrym smakiem?

Słodkawy zapach kojarzący się z brzoskwiniami, ananasem ale w postaci bardziej aromatów spożywczych, pudrowych cukierków niż świeżych owoców. Do tego lekka nuta warzywna i coś co przypomina złejczałe masło. Przyzwoicie pachnie z daleka ale mocniejsze zaciągnięcie się powoduje samoczynny odrzut nosa o kilka cm. Coś tu jest nie teges. W ustach nie jest odrzucające ale próżno w nim szukać czegokolwiek pociągającego. Jest, mimo tego co głosi etykieta, dość wytrawne. Kwasowość zaznaczona, drętwa, ciało liche, finisz gorzkawy, raczej mało przyjemny. Smaku poza kwaskiem cytrynowym nie stwierdzono.

Nie jest to wino okropne ale zakup jego jest całkowicie bez sensu.

2/5



---------------------------------------------------------------------------------
Wild Claw Chenin Blanc
14,49
Auchan
RPA

Wino mniej anonimowe - oprócz kraju pochodzenia (RPA) mamy też szczep - biała perła Południowej Afryki - chenin blanc. Rozlewane zapewne gdzieś w Europie, nierocznikowe (ale do tego musimy przywyknąć szukając flaszek w tych cenach). Będzie dobre?

Zapach raczej nieśmiały, dziwnie warzywny, z owoców, może trochę skórki z cytryny i gruszki. Nie jest to specjalnie przyjemny aromat, ale przynajmniej nie daje jakąś chemią jak poprzednie California Bear. Aromat wina tylko po prostu kiepski. Zaznaczona kwasowość, zalegająca i drętwa, wytrawne, liche ciało, smaku tyle co kot napłakał, trochę skórki grapefruita, gorzki finisz i tyle. Wygląda to jakby ktoś starał się za drobniaki zrobić poważne wino i się pogubił. Nakładł kwasowości, zabrał cukier, dołożył finisz i alkohol. Zapomniał tylko, że pomiędzy tym powinno to czymś jeszcze pachnieć i smakować. Wytrawne, gorzko-kwaśne wino pachnące warzywniakiem? Nie, dziękuję.

1/5



----------------------------------------------------------------------
Cimarosa Sauvignon Blanc 2018
13,99zł
Lidl
RPA

Podstawowa flaszka znanej i lubianej spółdzielni winiarskiej Cimarosa. Tym razem mamy etykietę zrobioną jak trzeba - jest szczep, kraj, region, rocznik. Do tego inne wina z Cimarosa mają pozytywne opinie wśród konsumentów. Oczekiwania mamy wysokie. A jak będzie?

Zapach przyjemny, daleko tu do buchających z kieliszka SB z Nowej Zelandii ale jest naprawdę ok! Średnio intensywny ale czysty, bez wad i odrzucających nut. Jest trochę białych owoców, trochę kwiatów, cytryny, melona i zielonego jabłka. Na drugim planie nuta charakterystyczna dla szczepu nuta trawiasta. Kwasowość średnia+, wytrawne, w smaku w końcu coś się dzieje, świeży smak limonki, grejpfruta, odrobinka niedojrzałych owoców tropikalnych. W ustach niespecjalnie długie ale finisz zdążył się zarysować. Wino jest naprawdę ok, jego zapach nie jest może zbyt intensywny, smak wysokiej jakości, nie porywa, nie zachwyca i raczej się w nim nie zakochacie, ale jest uczciwie zrobione, jest w stylu nowoświatowych SB i jeśli lubicie wytrawne białe wina o zaznaczonej kwasowości to mam dla was dobrą informację - poniżej 15zł jest dla was flaszka. Nazywa się Cimarosa.

3,5/5




--------------------------------------------------------------------
Chillan Sauvignon Blanc
14,98
Auchan
Chile

Czy wino będzie zrobione z fantazją równą tej, z którą pisano jego kontretykietę? "Piękny kolor (...) oraz płynność świadczą o wysokiej ekstraktywności". Poezja. Rekomendacja do deserów i tacy serów pleśniowych? Już nie możemy się doczekać...

Zapach dosyć przyjemny, melon, brzoskwinia, cytryna, trochę trawy. Mało intensywny, jeszcze mniej niż Cimarosa z Lidla ale równie czysty. Lekko musujące na języku, kwasowość zaznaczona ale nie przesadna, dość chrupka, wytrawne, smak nieskomplikowany - owoce cytrusowe - grapefruit, limonka, ale odświeżający, czysty, przyjemny. Nie jest przede wszystkim puste jak wiele win w tym zakresie cenowym, po przełknięciu w ustach zostaje nam przyjemne odczucie obcowania z wytrawnym winem a nie wodą z kwaskiem cytrynowym. W tej cenie - naprawdę dobry wybór i konkurent dla Cimarosy. Jest od niej nieco bardziej "komercyjne" - kwasowość jest nieco wycofana. Weźcie to pod uwagę przy zakupach. Polecamy!

3,5/5





-------------------------------------------------------------------------------
Wine Concept Pinot Grigio

12,99zł
Tesco
Węgry

Węgierskie pinot grigio o ascetycznej etykiecie i bladoróżowym kolorze. Jak głosi etykieta - wyprodukowane ze zdrowych, w pełni dojrzałych gron. Brzmi zachęcająco, prawda?

Aromat jest zachęcający, słodkawy, z nutami kwiatów, zielonego jabłka, odrobiną miodu. Zdecydowanie większość odbiorców oceni go jako przyjemny, my również. Smak również jest nie najgorszy, cukier resztkowy jest kontrowany przez kwasowość co sprawia wrażenie, że wino jest harmonijnie zbudowane, smak cytrusów i czerwonego jabłka nieśmiało zarysowuje się w ustach po każdym łyku, szczypta goryczkowego finiszu pozwala wierzyć, że mamy do czynienia nie ze zwykłym, półwytrawnym (tak je oceniamy mimo napisu "dry" na etykiecie) imprezowym winem a czymś poważniejszym. Duże zaskoczenie. Na plus. Brawo Tesco, mamy repertuarze kolejne godne polecenia wino poniżej piętnastaka.

4/5


----------------------------------------------------------------------------
Montelago Airen
9,99zł
Biedronka
Hiszpania

Jedno z najtańszych, jakie udało nam się znaleźć. Ciekawostka - airen, mimo, że jest szczepem anonimowym dla większości winomanów, ma największy areał upraw w całej Hiszpanii. Spora jednak część zbiorów idzie do destylatów i innych, pozawinnych zastosowań. Czyżby nie bez powodu? Sprawdźmy.

Zapach mało intensywny, gdy mocniej pociągnąć powietrze to czuć przede wszystkim słodkie nuty dojrzałych owoców, moreli, banana, trochę jabłka. Nie jest to jakiś nieprzyjemny aromat, nie trąci plastikiem ani aromatem spożywczym. Jest po prostu lichy, cienki ale poprawny. W smaku zdecydowanie gorzej, woda i kwasek cytrynowy. Pustka pustka i jeszcze raz pustka. Do tego niespodziewane uczucie rozgrzewania w przełyku (wino ma tylko 11%). Może trochę słodyczy by je uratowało chociaż do celów piknikowych ale jej nie stwierdzono. Niesmaczne, niespójne, nieudane. Szkoda, bo aromat był akceptowalny.

1,5/5

 

 --------------------------------------------------------------------------------------------
El Torete
11,99zł
Netto
Hiszpania

Anonimowe wino nie wiadomo skąd nie wiadomo z czego. Wiemy, że półwytrawne. Lubicie niespodzianki?

Aromat nawet w stronę średnio intensywnego, pachnie cytrusami i niestety powiewem starej szmaty. Do tego garstka słodszych owoców i kwiatów więc jeśli przyzwyczaimy nozdrza do szmacianej nuty to nawet da się wąchać. W smaku półwytrawne tak jak mówi etykieta, kwasowości co kot napłakał dlatego po paru łykach robi się mdłe. Smakuje skórką z cytryny i zielonym jabłkiem w stężeniu homeopatycznym, w sumie da się pić, zwykłe wino stołowe bez smaku ale i bez odrzucających je wad. Widzę dla niego zastosowanie na piknikach nad jeziorem. Schłodzone z gwinta wejdzie jak woda.


2/5


---------------------------------------------------------------------------
Garda Frizzante
13,99zł
Lidl
Włochy

Jedyny w zestawieniu musiak znad jeziora Garda we Włoszech. Wersja frizzante, czyli bąbelków będzie nieco mniej i będzie gładziutko wchodzić w gardło. Czy będzie przy tym smaczne?

Przyjemny, choć nieśmiały zapach zielonego jabłka i skórki cytryny. Jest delikatny i niezbyt złożony ale świeży (lekkie musowanie potęguje ten efekt) i bez wad. Zachęca do spróbowania. Wytrawne choć nie bardzo mocno, kwasowości jest sporo, w smaku podobnie jak w nosie - jednowymiarowo - mocny akcent zielonego, kwaśnego jabłka i szczypta cytryny. Nie jest źle - powiem więcej - jeśli ktoś lubi wina w tym stylu (wytrawne z zaznaczoną kwasowością), to jest na rynku wiele prosecco/cavy, które smakują gorzej niż Garda a kosztują 2x więcej. Nie mamy się do czego przyczepić - jest czyste, umiarkowanie smaczne, odświeżające, bąbelki przyjemnie drażnią podniebienie, pobudzając apetyt. Można kupić do wszelkich zastosowań piknikowych albo na aperitif przed kolacją. Szału nie zrobi ale wtopy też nie będzie.

3/5

 

-----------------------------------------------------------------------------
Wine Concept Gruner Veltliner
12,99zł
Tesco
Węgry

Duma Austrii - gruner veltliner - tym razem w węgierskim wydaniu. W swojej ojczyźnie potrafi dawać kosztujące krocie bardzo ambitne wina. Ciekawi nas, jak wypadnie jego najtańsza, marketowa wersja.

Aromat zdecydowanie wyróżnia się na tle innych testowanych w panelu win. Swoją intensywnością bije nawet oba testowane sauvignon blanc. Nozdrza ju z daleka atakuje chmura słodkich owoców, dojrzałych brzoskwiń i białych kwiatów. Jest też nuta kandyzowanych owoców, ananasa z puszki. Słodki, przyjemny, cukierkowy aromat - fani gatunku będą zachwyceni. Po pierwszym łyku od razu jednak musimy ochłonąć - na ziemię sprowadza nas wysoka kwasowość, zdecydowana wytrawność, szorstki, cytrusowy smak. Nie zrozumcie mnie źle - nie smakuje ono źle. Po prostu jest duży kontrast pomiędzy nosem a ustami - spodziewamy się słodkiego, miękkiego wina w stylu gewurztraminera, a dostajemy twardego, chłodnego zawodnika. Czy w tym szaleństwie jest metoda? Wino na pewno nie jest złe i na pewno nie pozostawi was obojętnymi. Nam smakuje i zachęcamy Was sprawdzenia na własną rękę.

3,5/5. 

 

 

Zobacz koniecznie