RIESLING OD NIEMCA ZA TRZY DYCHY? Część II: aktualna oferta z Biedronki, Lidla i Żabki

Przeglad Rieslingow Part 2 Do Trzech Dych Pl2

Ci z Was, którzy czytali nasze podsumowanie niemieckich rieslingów z obecnej oferty marketów, pewnie zauważyli, że czegoś brakuje. Gdzie do licha najbardziej znane sklepy: Biedronka, Lidl i Żabka? Uznaliśmy, że najlepiej będzie poświęcić im osobny panel. W każdym z tych marketów oferta się zmienia, zmieniają się także szkopskie rieslingi na półkach. Te poniżej powinniście znaleźć aktualnie bez większych problemów.

/tekst jest drugą częścią panelu rieslingów, pierwszą, wraz z poradnikiem czytania etykiet, znajdziecie TUTAJ/

------------
OH01 Riesling Do Trzech Dych Pl

Smukła, niebieska flacha kojarzona najczęściej ze sławnymi niemieckimi Maryjkami, prosta, nowoczesna etykieta, wielkimi literami podkreślona nazwa szczepu, mniejszymi kraj pochodzenia. Rok zbiorów uznano za nieważny, co sugeruje przemysłowy kupaż. To wino rzuca się w oczy na półce Żabki, ale czy jest dobrym wyborem za nieco ponad dwie dychy?

OH01 Riesling
20,99zł

Żabka
Białe, półsłodkie
Niemcy, Nadrenia

Średnio intensywny aromat, z przebitkami ananasa i moreli. Profil uzupełniają gruszki, delikatny kwiat jaśminu i naftowa nuta. Ekscytacji większej nie wzbudza, po prostu sobie jest  i nie śmierdzi. Największy zarzut to nuda.

Cukier to podstawowy parametr, ale nie przytłacza. Najpiękniejszą rzeczą w rieslingach jest ich potężna kwasowość, która pozwala zostawić sporo słodyczy, nie czyniąc trunek mdłym. Ta zasada zadziałała i tutaj. Smak najbardziej przypomina zalewę po ananasie z puszki, jest nawet lekko metaliczny posmak. Gruszkowo-jabłkowe elementy z przypominają nam, że to jednak wino. Ciało wydaje się gęste, lepkie, jakby syropowe. Dość długo pozostaje w ustach, na końcu wybijają się skórka limonki, morela i benzynowa nuta.

Takie sobie mówiąc wprost. Jednowymiarowe, skupione na cukrze, aluminiowa puszka w tle daje dziwne wrażenie. Ale nie beznadziejne, jeśli ktoś woli słodsze wina, a otwarta jest tylko Żabka, to nie będzie to najgorsze możliwe wyjście.

2,5/5

------------
Palatium Riesling Halbtrocken 2018 Do Trzech Dych Pl

Palatium można znaleźć w Biedrze odkąd pamiętamy, najstarsi Indianie pamiętają czasy, kiedy lądował w naszym koszyku bardzo często, jako opcja pod wiele gustów a przy tym niedroga. Kolejny rocznik wzbudził sentyment, ale czy dalej będzie smakować?

Palatium Riesling Halbtrocken 2018
14,99zł
Biedronka
Białe, półwytrawne
Niemcy, Palatynat

Nos nie zawróci nam w głowach mocą, jak na możliwości szczepu jest nieśmiały i introwertyczny. Przebija się na tyle, żeby poczuć oczywiste jabłka, trochę gruszek. Niby czysty, niby bez fałszu ale jednak tak skryty, że niewiele można o nim powiedzieć. A przecież rieslingi potrafią pachnieć jak stąd do Berlina!

Ciała za dużo nie uświadczysz; to wino lekkie i zwiewne. Poziom kwasowości nie jest jakiś potworny, ale wyrywa ślinianki z drzemki, do tego resztkowy cukier robi swoje dla zachowania balansu. Jak ktoś szukał ostrego jak żyletka rieslinga, to nie ten trop- Palatium bierze sobie półwytrawność do serca. Jest za to spodziewany smak zielonych i żółtych jabłek, dojrzałej moreli i mirabelek, troszeczkę grejpfruta i pestkowej goryczki, co by za słodko nie było.. Posmak utrzymuje się w ustach nadspodziewanie długo i podkreśla papierówkowo- grejpfrutowy charakter.

Taka rada: schłodźcie to dobrze, weźcie na piknik albo nad rzekę. Proste, ale nie prymitywne, lekkie, białe wino. Pije się łatwo, orzeźwia choć nie przegina z kwasem. Nie potrzebuje zagrychy, nada się do picia samo. Bardzo bezpieczny, komercyjny typ, ale czy to musi być coś złego, skoro smakuje? Naszym zdaniem nie. Gdyby jeszcze dałoby się to z przyjemnością wąchać:(

3,25/5

------------
Von Goler Riesling Trocken 2017 Do Trzech Dych Pl

Buszując po półkach szukając rieslinga za niemałą kwotę (w naszym przypadku całe trzy dychy :) ) rozglądamy się zwykle za uznanymi regionami - Alzacja, Mozela, Clare Valley... Tymczasem uwagę naszą przyciągnęła butelka z Badenii, regionu leżącego na południe od Mozeli i Palatynatu, najbardziej słonecznego w całych Niemczech. Znane i uznane są badeńskie spatburgundery, o rieslingach jakoś ciszej... Czy słusznie? Sprawdźmy ich przedstawiciela z lidlowej półki.

Von Goler Riesling Trocken 2017
29,99zł
Lidl
Niemcy, Baden

Nochal tego wina o pięknym, złotym kolorze nie jest może bombą aromatyczną, ale nie sposób odmówić mu klasy i uroku. Jest dość chłodny, ma dominującą nutę zielonego jabłka, skórki cytryny, po chwili gimnastyki nadgarstka (kręcimy, kręcimy - warto) zjawia się zapach białych kwiatów i szczypta mineralności, takiej chłodnej i kamiennej. Intensywność, jak już wspomnieliśmy, raczej średnia, ale naprawdę warto wziąć te kilka głębszych wdechów - aromaty są złożone i dobrej jakości.

Kwasowość jest może nie wykręcająca, ale na pewno zdecydowanie zaznaczona, lecz nie bójcie się - dzięki niej jest pięknie odświeżające i będzie niesamowicie użyteczne przy stole. Poza tym, łagodzi ją szczypta słodyczy na finiszu. Wino jest w naszej ocenie naprawdę wyjątkowo smaczne - lekkie, zwiewne (broń Boże wodniste!) ciało niesie nam smak jabłka papierówki, owoców cytrusowych, odświeża nasze kubki smakowe, finiszuje gładko, słodkawo, lekko miodowo i prosi o kolejnego łyka. Ciężko się od niego oderwać.

Bardzo dobry zakup, coś czuję, że będziemy do niego wracać. Nawet te trzy dyszki nie bolą.

4/5

------------
Riesling Thornicher St2.Michael Feinherb 2018 Do Trzech Dych Pl

Riesling to szczep i do tańca i do różańca; robi się z niego wino od wytrawnych jak diabli po niemal słodycze. A najlepsze są znad Mozeli, to tutaj Niemcy dopracowali go do perfekcji. Słówko “feinherb” na etykiecie oznacza, że w tym lidlowskim znajdziemy sporo cukru. Jedni się skrzywią, inni ucieszą, a my postanowiliśmy sprawdzić.

Riesling Thornicher St.Michael Feinherb 2018
14,99zł
Lidl
Białe, półsłodkie
Niemcy, Mozela

Rieslingowa moc zapachu robi swoje, wino czuć na kilometr od brzegu szkła. Morela ściga się z brzoskwinią i anansem, cytrusowe zapachy bardziej skryte. Na dokładkę bukiecik białych kwiatów i pszczeli wosk ze słodkim jabłkiem. Słodko, przytulnie, trochę perfumowo, ale świeżo. Jesteśmy na tak.

W ustach wyraźnie jabłkowe z dodatkiem gruszki, sporej garści skórki cytryny i mniejszej limonki, nie zabrakło mineralnych, kamiennnych nut. Dobry balans i żywa kwasowość sprawiają, że cukier nie jest uciążliwy i bliżej mu do półwytrawnego niż pogranicza słodkiego wina. Dość szczupłe, choć nie brak głębi jak na takiego szczyla, może się pochwalić dobrym finiszem z cytrynowym, orzeźwiającym posmakiem.

Teraz uwaga: jak ktoś pije tylko półsłodkie wina, to trafi jak kulą w płot; kwasu jest tu tyle, że starczyłoby na kilka flaszek. Nie mniej jest bardzo smaczne, niesie sporo treści a dodatkowa dawka cukru nie powinna przeszkadzać nawet pijaczom rieslingów w wersji trocken. Do azjatyckiego, ostrzejszego żarcia podejdzie idealnie. Absolutnie świetna cena sprawia, że mamy prawdziwą okazję.

4,5/5

Zobacz koniecznie