Riesling od Niemca za trzy dychy? I co znaczą te trudne słowa z etykiety? Panel + tipy!

Przeglad Rieslingow Do Trzech Dych Pl2

Riesling – król białych win. Nie raz spotkaliśmy się z tą frazą czy to w sieci, czy na degustacjach. Nie jest łatwo obalić tę tezę – jest mocnym zawodnikiem w prawie każdym segmencie. Zwłaszcza ten zza naszej zachodniej granicy, gdzie jest prawdziwym winnym celebrytą. Potrzebujesz taniej, pijalnej, piknikowej flachy? Proszę bardzo, kabinecik z Rheinhessen, halbtrocken. Coś poważniejszego, wytrawnego do obiadu? Cyk, spatlese z Palatynatu, trocken. Coś pysznego, słodkiego, co zamaskuje niedoskonałości naszego sernika z zakalcem? Poluzuj kieszenie i szarpnij się na beerenauslese z nad Mozeli.

Uff… Sporo trudnych słów, prawda? No właśnie, o co chodzi z tymi wszystkimi trockenami, auslesami, pradikatsweinami i całą resztą wyrazów brzmiących jak komendy z Call of Duty?

Czytanie niemieckich etykiet jest i trudne, i łatwe zarazem. Spróbujmy przejść sobie przez najważniejsze zasady, zanim przejdziemy do panelu popularnych, marketowych rieslingów.

==================
Słodki czy wytrawny?
Chcą uzyskać odpowiedź na te pytanie musimy znaleźć jedno z dwóch kluczowych słów na etykiecie:

trocken – wino wytrawne (dopuszczalna ilość cukru zależy od poziomu kwasowości wina, więc może mieć go nawet sporo, wino dalej będzie jednak zbalansowane w kierunku wytrawnego)
halbtrocken – wino półwytrawne
feinherb – wino półwytrawne albo ciut słodziej
lieblich/suss – półsłodkie/słodkie, jeśli wino takie jest, to zazwyczaj producent nie raczy umieścić takiego oznaczenia na etykiecie, więc jeśli nic na niej nie ma, to jest duże prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z winem co najmniej półwytrawnym.

No dobrze, wytrawność mamy wstępnie zidentyfikowaną. Po co więc reszta tych tajemniczych komend?

Kabinett, Spatlese, Auslese… Jeśli widzicie takie określenie, to się radujcie – po pierwsze znaczy to, że kupiliście wino z najwyższej klasy niemieckich win jakościowych, tj. Pradikatswein. Po drugie, są to oznaczenia dojrzałości gron, na podstawie których możemy domyślić się pewnych cech wina:

Kabinett – „zwyczajna dojrzałość” gron, wino lekkie, nieskomplikowane, zwykle z lekką słodyczą, choć mogą być od wytrawnych po słodkie, dlatego szukaj dodatkowych oznaczeń (patrz wyżej)
Spatlese – „późny zbiór”, bardziej dojrzałe grona, wino bogatsze, lepiej zbudowane, również może być od wytrawnych po słodkie
Auslese – „selektywny zbiór” – bardzo dojrzałe, ręcznie selekcjonowane grona, bogate i intensywne wina, od wytrawnych po słodkie
Beerenauslese,  trockenbeerenauslese – słodkie wina z winogron dotkniętych szlachetną pleśnią, w przypadku „trocken-” również wysuszone.

Z trzema dychami w kieszeni raczej na próżno możemy szukać czegokolwiek powyżej spatlese.

No dobra, dużo tych „półprawd” i „zwykle/nie zawsze”, ale tak to już jest. Przynajmniej wiemy już co nie co, na zakupach nie powinno być wtopy. Sprawdźmy, co tam ciekawego udało się wyciągnąć od naszych ukochanych sąsiadów marketowym importerom. Oczekiwania mamy duże, w końcu import niemieckich dóbr luksusowych to nasza narodowa specjalność.

======================================================
Peter Mertes Riesling Halbtrocken 2018 Do Trzech Dych Pl 1
Peter Mertes Riesling Kabinett 2018
21,89zł
Carrefour, Selgros, Makro
Białe, półwytrawne
Niemcy, Rheinhessen

Świeży i nawet z aspiracjami na intensywny, jednak dość chłodny i nie tak soczysty jak lubimy. Mamy skórkę limonki, niedojrzałe jabłko, szczypta cukierów pudrowych w tle. Ten puder odbiera mu niestety szansę na bycie fajnym, zimnym, rieslingowym aromatem, a czyni go dziwnym nie-wiadomo-czym. Pokrętne może tłumaczenie, ale jeśli go kupicie, będziecie wiedzieć, o co nam chodzi.

W ustach niezły balans pomiędzy kwasowością i słodyczą, totalnie pijalne, z nie najgorszym smakiem czerwonego jabłka i brzoskwini, jednak nie tak soczystym i przyjemnym jak potrafi być u konkurencji, chociażby w Faberze. Finisz jak i ciało dość krótkie, szybko umyka z ust, jak i z głowy.

Nic nie urywa, papcie nie spadają, w sumie nic ciekawego w tym winie nie ma. Jest OK i tyle, nie wstyd zaserwować, można jednak trafić lepiej. Jak widać „pradikatswein” to nie zawsze wyrocznia jakości.

2/5
-------------------------------------------

Vini Culture Riesling Halbtrocken 2018 Do Trzech Dych Pl Do Trzech Dych Pl 1
Cultura Vini Riesling Halbtrocken 2018
14,99zł
Kaufland
Białe, półwytrawne
Niemcy, Rheinhessen

Płaski aromat, niby wszystko jest na swoim miejscu, bo mamy nuty zielonych jabłek, cytrusów oraz słodkie tło niby-tropikalne, ale wszystko podane w wersji „dla ubogich”, zarówno jeśli chodzi o intensywność, jak i jakość.

W ustach kwasowość ze słodyczą idą łeb w łeb, trzeba koniecznie wziąć na to poprawkę, jest to najbardziej wytrawna pozycja z testowanych dziś „halbtrockenów”. Nam pasuje, balans jest naprawdę dobrze wyważony. Nie ma jakiegoś głębokiego, porywającego smaku, ale znowu, nie można też się wielce go czepiać – za 15zł jest pijalne, całkiem zbalansowane, dość w swojej prostocie smaczne. Do bezrefleksyjnego popijania na łące będzie jak znalazł.

Ocena jak najbardziej pozytywna, mocno bazująca na relacji cena/jakość, bo mimo słabego nosa w późniejszej konsumpcji byliśmy z niego zadowoleni.

3/5
------------------------------------------------
Falkenburg Riesling Trocken 2018 Do Trzech Dych Pl
Falkenburg Riesling Trocken 2018
Netto
19,99 pln

Białe, wytrawne

Niemcy, Palatynat

Litrowa flacha jest kusząca, zwłaszcza, że to nieustannie modny w Polsce niemiecki, wytrawny Riesling poniżej dwóch dych. Tylko czy to nie brzmi zbyt pięknie, żeby było jeszcze dobre?  

Nos to dojrzałe owoce: ananas, słodka nektarynka, żółta gruszka, cytryna. Aromat ochoczo atakuje nozdrza, ale rieslinga stać na sporo więcej. Niemniej daje sporo frajdy, zalecamy dużo wąchania.

W ustach jest świeże, perliste. Balansuje na skraju półwytrawności. Grejpfrutowa kwasowość się nie narzuca, trochę więcej nadałoby rześkości. Dość zdecydowane ciało uzupełniają nuty cytryn, gruszki, zielonego jabłuszka i wosku pszczelego. Finiszuje grejpfrutowo, całkiem długo, z przyjemną, lekko zarysowana goryczką i nutą paliwa do diesla. Choć proste i bezpośrednie, to całkiem eleganckie.

Jest w porządku! Tanio, dużo i daje radochę. Jasne, że jest masowe i proste jak drut, ale wiele osób znajdzie w nim to czego szuka- trochę egzotyki, odświeżającego relaksu, przyjemną teksturę. Nad jeziorko można brać.

3/5

------------------------------------------------

Peter Mertes Riesling Trocken 2018 Do Trzech Dych Pl 2


Peter Mertes Riesling Trocken 2018
24,59zł
Carrefour, Selgros, Makro
Białe, wytrawne
Niemcy, Palatynat

Aromat może nie wyskakuje z kieliszka jak z trampoliny, ale nie można mu odmówić dziarskości – mamy sporo świeżyć nut, skórki z cytryny, jabłka, białej brzoskwini, na drugim planie aromaty nieco krąglejsze, dojrzalsze, z lekką nutą miodową, a po mocnym zakręceniu kieliszkiem zaklinam się, że poczułem szczyptę siarkowej mineralności. Najs!

W ustach nie jest kościście wytrawne, czuć garstkę cukru, ale mocno skontrowaną zaznaczoną kwasowością. Jest nieco szorstkie, z mocnymi nutami cytryny, jabłka, odrobinę ziołowe na finiszu. Ciało wagi średniej, w ustach trzyma się przyzwoitą chwilę, kończąc się finiszem kwaśnego jabłka.

Bardzo przyzwoity, chłodny, kwasowy riesling. Ci, którzy polubią jego szorstki charakter mają w arsenale fajną flaszkę poniżej trzech dych. Reszta niech uważa na paraliż ślinianek.

3,5/5
-------------------------------------------------
R Prum Essence Riesling Mosel 2018 Do Trzech Dych Pl 1
R. Prum Riesling Essence 2018
27,99zł
Kaufland
Białe, półsłodkie
Niemcy, Mozela

Przyjemny, „jasny” aromat, z wyraźną nutą białej brzoskwini, skórką cytryny, zielonym jabłkiem, gastka kwiatków, może pieczone jabłko na dalszym planie, a na jeszcze dalszym migoczące jak gwiazdy odległych galaktyk nuty mineralne. Intensywnością nie zabija, ale jak widzicie, coś tam się dzieje i można się pobawić w poszukiwacza zaginionych aromatów.

Wow, dużo cukru. Na etykiecie nie ma oznaczenia, ale określilibyśmy je nawet jako półsłodkie. Kwasowości na szczęście też garstkę rzucono, więc nie ma efektu zamulenia. Całkiem miłe w odbiorze, co prawda efekt ten osiągnięto słodyczą, a nie jakąś głębią smakową, ale dojrzała brzoskwinia z jabłkiem chwilę przetaczają się przez usta, więc cel został osiągnięty. Mamy miłe, mięciutkie, słodziutkie wino pod sernik.

3,5/5
-------------------------------------------------------
Oberkirscher Riesling Trocken 2017 Do Trzech Dych Pl2
Oberkircher Riesling Trocken 2017
20,99zł
Rossmann
Białe wytrawne
Niemcy, Badenia

Zdecydowane zapachy jabłek, moreli i rowerowej dętki- w pozytywnym znaczeniu. Są cytryny i nieśmiały ananas z puszki. Powietrze pozwala uwolnić aromat diselowskiego paliwa i pszczelego wosku. Nos dość intensywny, ale rieslinga stać na więcej. Mimo to wszystko na swoim miejscu, jest okej.

Smak jest pełny, kwasowość w punkt. Apetyczne gruszki i dojrzałe morele to pierwsza para. Za nimi podążaję zółte jabłka i cytryny, też żółte, siłą rzeczy. Na horyzoncie majaczy nuta świeżego imbiru. Jest trochę miodu i brzoskwini. Ciało dość mocne, jak na tę odmianę, czuć resztkowy cukier, ale elegancko wmontowany. Końcówka dość długa, ale bez przesady, jabłkowo-gruszkowa.

Dobry, szwabski riesling. Przemyślany, owocowy i niebanalny. To nie cudo, ale wyróżnia się na tle innych dostępnych w marketach pobratymców.

4/5
-------------------------------------------------------
Faber Riesling Semi Dry 2018 Do Trzech Dych Pl 1
Faber Riesling Semi Dry 2018
23,99zł
Auchan
Białe, półwytrawne
Niemcy, Mozela

Intensywność aromatu nie wyrywa z papci, ale sam bukiet jest naprawdę przyjemny, i mimo jego szczupłości da się wyodrębnić ciekawe składowe – na pierwszym planie mamy mocno zarysowaną nutę skórki zielonego jabłka, dalej skórka cytryny, trochę szarlotki z kruszonką i miodu w tle. Nos bez fajerwerków ale uczciwy, czysty, rieslingowy.

Sporo słodyczy w ustach, umiejętnie kontrowanej kwasowością, jednak balans pozostaje ciągle słodkości – zależnie od preferencji może to być wada i zaleta. W smaku znajdziemy pieczone jabłko, gruszkę, finisz nie jest zbyt długi, ale pozostawia po sobie miłe wrażenie z posmakiem jabłecznika. Ciało jest lekkie, ale wino nie jest wodniste, bardzo przyjemne do niezobowiązującego popijania przy ploteczkach z psiapsiółkami.

To wino naprawdę da się lubić, jest proste, ale uczciwe i smaczne. Pamiętajcie o wyraźnie zaznaczonej słodyczy, jeśli tego szukacie – bingo, bierzcie Fabera, nie zawiedziecie się.

4/5

Zobacz koniecznie