Trzy chardonnay z Biedronki - szybki panel!

20190619 3743

Trzy chardonnay z Biedronki - szybki panel

Często słyszymy wśród znajomych lub, jeśli pracujecie lub pracowaliście w restauracji "ja to Panie lubię chardonnay. Macie chardonnay? To poproszę!"

Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że powiedzieć, że lubi się chardonnay to nie powiedzieć nic. Bo czy temu owemu fanowi owego szczepu chodzi może o to, że lubi ostre jak brzytwa, chłodne i mineralne Chablis z północy Francji czy może miękkie, ciężkie i maślane, beczkowe potwory z gorącej Kalifornii? Chardonnay rośnie wszędzie i można z niego zrobić wszystko - łatwo się adaptuje, jest plastyczne i odporne na choroby. Nic tylko sadzić.

Dziś w nasze ręce wpadły trzy butelki z Biedronki - dwa francuskie, jedno portugalskie, z trzech różnych półek cenowych (oczywiście w naszej dotrzechdychowej skali :) ). Sprawdźmy, co sobą reprezentują i czy znajdziemy między nimi jakiś wspólny mianownik.



------------------------------------------------------------------------------------
Tussock Jumper Chardonnay 2018

Biedronka
21,99zł
Francja

Miła dla oka etykieta z dziką świnką, zgrabnie zilustrowana kontretykieta zwiastują nam szczere i radosne wino. Szkoda tylko, że producent nie raczy nas poinformować o pochodzeniu wina - wiemy, że wino francuskie i tyle. Mamy więc do czynienia z typową etykietą szczepową - ważne, że to chardonnay. Tylko tyle i aż tyle.

Nos wina jest naprawdę miły - pierwsze docierają nuty brzoskwini, zielonych jabłek, za nimi nieco nut dojrzalszych owoców, może nawet egzotycznych? Gdzieś tli się ananas, nie słodki z puszki ale świeży, ledwo co rozkrojony. Zupełnie w oddali, wytrwale wąchając zawartość kieliszka możemy poczuć nutę orzechów. Kwasowość wycofana choć nie można powiedzieć, że jej nie ma - lekko gryzie język nadając winu przyjemnej świeżości i pierwszej struktury w ustach. Wytrawne, ciało przeciętne/lekkie, jest lekko wodniste ale nie całkiem puste, smakuje zielonym jabłkiem, cytrusami. Słodkich nut, które nieśmiało tliły się w aromacie w smaku nie stwierdzono. Finisz na tyle krótki, by nie męczyć swoją lekko gorzkawą naturą ale na tyle długi, by nie ulec wrażeniu picia jakiejś cienizny.

Podsumowując, jesteśmy naprawdę pozytywnie zaskoczeni tym, co oferuje ta flaszka. Solidnie zrobione chardonnay środka, harmonijne, nie przesadzone w żadną stronę a przede wszystkim smaczne. Było by trochę mniej wodniste i mielibyśmy petardę.

A tak solidne 4/5.


-------------------------------------------------------------------------------------------
Vinha de Pegoes Colheita Seleccionada 2018

Biedronka
16,99zł
Portugalia


Tutaj co prawda trochę oszukujemy, ponieważ nie jest to czyste chardonnay - do przeważającego w kupażu bohatera naszego testu dołożono też lokalne szczepy - arinto i fernao pires. Liczymy jednak, że chardonnay zagra pierwsze skrzypce. Poza tym, nie mogliśmy odmówić sobie wzięcia do testu wina leżakowanego w dębowej beczce (4 miesiące). Do tego tak niskiej (16,99zł) cenie. Portugalia słynie z dobrej relacji ceny do jakości, a winnica Pegoes pokazała już na półkach Biedronki kilka niezłych pozycji. Jak wypadnie kolejna?

Po pierwszym węchu od razu wiemy, że coś tu było "kombinowane" - dąb, mimo, krótkiego kontaktu z winem, zrobił robotę. Królują słodkie aromaty owocowe - ananas, dojrzała brzoskwinia, cukierki pudrowe. Na drugim planie zapach słodkiej bułki z masłem. Jest przyjemnie, jeśli ktoś gustuje w takich cukierkowych aromatach to zwariuje ze szczęścia. Kwasowości symbolicznie, szczypta więcej na pewno obudowała by to wino i je "odmuliła", ponieważ jej brak w połączeniu ze słodkimi owocowymi oraz maślanymi akcentami w smaku czyni je nieco mdłym. Lekka goryczka na finiszu nie ratuje tematu, a nawet wydaje się niepasująca do całości.

Żeby oddać sprawiedliwość - to wino jest tanie. Kosztuje niecałe 17zł i w te cenie dostajemy wino smacznie, przyzwoicie zrobione, pokazujące choć trochę styl beczkowych chardonnay. Nie jest może idealne, trochę zbyt "pod publiczkę", przydało by mu się tego zabrać, owego dodać, ale na pewno znadzie się gros winopijców, którzy marudzić nie będą. Zwłaszcza w tej kasie.


3,5/5


-----------------------------------------------------------------------
Sainte Magdelaine Chardonnay IGP

Biedronka
24,99zł
Francja


Jak już wspomniałem przy okazji tej recenzji (http://dotrzechdych.pl/recenzje/katrin-and-daniela-zweigelt/) mam ogromną słabość do Roberta Makłowicza. Jego rekomendacje gastronomiczne towarzyszyły mi niczym wyrocznia już od lat młodzieńczych, dlatego nie mogłem się powstrzymać przed wyborem tej właśnie butelki.

Dziś Pan Robert poleca nam chardonnay z Langwedocji, z apelacji tylko szczebel wyższej w hierarchii od win stołowych - Pays d'Oc. Wina takie lubią prezentować dobry stosunek ceny do jakości - ja oczywiście oczami wyobraźni widzę już Pana Roberta przemierzającego langwedockie winnice w poszukiwaniu tej jednej najlepszej butelki specjalnie dla mnie. Czy marzenia wytrzymają konfrontację z rzeczywistością?

Pierwszy węch i... nie jest dobrze. Owocowe aromaty spod znaku jabłka, gruszki i bliżej niezidentyfikowanych cytrusów wydają się stęchłe, przykurzone, o jakiejkolwiek świeżości czy intensywności aromatów nie ma co mówić - we wszystkie niuanse trzeba się dobrze wgryźć, po czym okazują się ona rozczarowująco nieprzyjemne. W ustach już takie tragedii nie ma, wino jest wytrawne, kwasowość średnia, smakuje cytrusami i skórką zielonego jabłka, finisz jest umiarkowanie długi i goryczkowy. Wszystko niby się zgadza, brakuje mi tylko jednego - smaczności. Składowe smakowe nie współgrają ze sobą, wino nie ma jednej choćby cechy, nad którą można by się zatrzymać i powiedzieć "smakuje mi to". Jest bo jest, zrobione byle jak byle zakorkować, zaetykietować, dokleić twarz Pana Roberta i ciemny lud kupi.

Panie Robercie, królu mój złoty, idolu z dzieciństwa. Nie wierzę, że Pan to poleca ze swojego szczerozłotego słowiańskiego serca. To Pana bezwględny lichwiarski management wrobił Pana w reklamowanie czegoś, czego Pan nawet nie próbował. Bo jakby Pan spróbował to by wybrał Pan coś innego, prawda? Tak będę się łudził i dopóki nie będzie dowodów, że jest inaczej to żodyn mnie nie przekona, że jest!

1,5/5.





 

Zobacz koniecznie