Wino w niedzielę bez handlu? Część I - Żabka.

20190704 205655

Niedzielne popołudnie, piękna pogoda, zbieramy się na proszonego grilla na działce cioci Krysi. Jeszcze tylko po drodze wjedziemy po jakąś elegancką flaszeczkę i... Psia krew! Dziś niedziela bez handlu! No i co teraz? W domowym barku po weekendzie hula tylko wiatr...

Na szczęście jest kilka miejsc, które posłużą nam za deski ratunku w takich kryzysowych sytuacjach. Jedną z nich jest niezawodna Żabka, której zakaz handlu się nie ima. Sprawdźmy, co warto ściągnąć z półki, a co lepiej zostawić w spokoju.

NIEDZIELA BEZ HANDLU - WINNE DESKI RATUNKU. CZ. 1. - ŻABKA.
-------------------------------------------------------
JP. Chenet Chardonnay 2016
Białe wytrawne
20,99 zł
Francja

Anonimowe zarówno co do rocznika, jak i pochodzenia (wiemy tyle, że z Francji) chardonnay w butelce o urodzie, że tak powiemy, dla koneserów. Patrząc na nie wśród innych win, pomyślelibyśmy, że to jakaś taniocha, którą siara kupić, ale znowu taka tania nie jest - 21 zł. Sprawdźmy, co sobą reprezentuje.

Aromat całkiem znośny i w szeroko pojętym "chardonnowskim" stylu - średnia intensywność, cytrusy, żółte owoce, melon galia i ździebko ananasa. Szału nie ma, ale jest czysty i nawet ładny. Kwasowość raczej schowana, więc będzie akceptowalne przez szerokie grono odbiorców. Jest trochę ciała; smak cytrusów i zielonego jabłka utrzymuje się długo w ustach, a na finiszu mamy nawet delikatne ukłucie szlachetnej goryczki.

Kurczę, oszukała nas ta dziwaczna butelka - to wino jest naprawdę porządne. Totalnie w stylu środka, nikt nie powie, że jest cudowne - ale nikt nie zarzuci mu, że jest byle jakie. Potrzebujecie wytrawną flaszkę do dużego gremium o różnych lub nieznanych gustach - może być to właśnie ta. Jeśli się nie wstydzicie lać z tego "gąsiora". ;)

3/5


-----------------------------------------------------
Muralhas Vinho Verde 2015
Białe, wytrawne
21,99 zł
Portugalia

Wino znane, lubiane, cenione. Gdy zobaczyliśmy je na półce, wiedzieliśmy, że nie może zabraknąć go w panelu. Co nas jednak zdziwiło, (o czym zorientowaliśmy się dopiero w redakcji), Żabka sprzedaje je ciągle w roczniku 2015... Podchodzimy do degustacji z dużymi obawami.

Ciągle się "perli" - po nalaniu do kieliszka widzimy lekkie musowanie cieczy - czy to oznacza, że mimo leżakowania w żabkowych magazynach zachowało młodzieńcze siły? Zapach ciągle zachęca - szczypta nut landrynkowych, słodkich, ale pod nimi solidna podbudowa zielonego jabłka i cytryny/grejpfruta. Młodsze roczniki kojarzymy jednak ze świeższym aromatem i silniejszym punchem z kieliszka prosto w nozdrza.

Kwasowość już schowana, w smaku zrobiło się dosyć pusto. Jest zielone jabłko, cytrusy i nawet delikatne uszczypnięcie morskiej mineralności na finiszu, ale wino wydaje się zmęczone, smaki przykurzone i nie można oprzeć się wrażeniu, że kiedyś było fajniejsze. Jeśli nie znaliście go za młodu, być może nie podzielicie tego wrażenia, wino nadal jest ok i warte swojej ceny, ale polecamy poszukać go w młodszych rocznikach, których na półkach nie brakuje.

3/5


-----------------------------------------------
Rafiki Chenin Blanc

Białe wytrawne
15,99 zł
RPA

Francuska sierotka chenin blanc z ojczyzny swojej macochy, która przygarnęła go i wychowała jak swoje - w końcu wina z tego szczepu kojarzone są częściej właśnie z RPA niż z Francją. Bezrocznikowe, butelkowane nie wiadomo gdzie. Dobrze, że poszła za tym bardzo przyzwoita (jak na Żabkę) cena. A jak z jakością?

Wita nas niezbyt ładny, słodkawy aromat czegoś, co udaje owoce egzotyczne - mamy ananasowe landrynki, skórkę z cytryny i melonowy aromat cukierniczy (jest coś takiego?). Ktoś chciał zrobić buchające z kieliszka słodkimi aromatami wino w stylu nowoświatowym, ale coś poszło nie tak.

W smaku za to nastała pustka jak w portfelu przed wypłatą. Kwasowości mało, okrutnie wodniste, na siłę można odnaleźć smak cytryny i może czegoś słodszego, ale to jest naprawdę szukanie igły w stogu siana. Finisz też gdzieś uleciał w nieznane. Żeby coś o nim więcej napisać musielibyśmy wspiąć się na wyżyny redaktorskiego lania wody, ale zbyt Was, czytelnicy, szanujemy. Panie Rafiki, Panu już podziękujemy.

1/5


----------------------------------------------------------------------------
Jack Rabbit Premium Selection Sauvingon Blanc 2018

Białe, wytrawne
23,99 zł
Chile

Selekcja premium Jacka Królika - marki znanej wszystkim oszczędnym klientom Żabki. Chilijskie sauvignon blanc to często dobre combo między świeżością, kwasowością a słodyczą i ciałem. Jak będzie we flaszce od dużego, komercyjnego producenta?

Aromat średnio intensywny, ale ładny. Kto będzie szukał tu archetypu szczepu, to coś znajdzie - jest skórka cytryny, szczypta trawiastości, odrobina słodkiego melona. Kocich sików (dla nieświadomych - jeden z typowych dla SB aromatów) nie stwierdzono. Nie jest źle, ale od sauvignon blanc oczekujemy nieco większej intensywności.

Kwasowość średnia z plusem, niestety wino jest wodniste i zdecydowanie oszczędza nam wrażeń smakowych. Co bardziej uprzejmi powiedzą, że jest "delikatne", nas jednak kuszą bardziej epitety "nijakie" i "płaskie". Szybko znika w ustach, pozostawia za sobą jedynie ślad skórki grejpfruta. Nie jest może okropne, ale naprawdę za 25 zł można kupić o niebo lepsze sauvignon blanc. Będąc w Żabce weźcie je tylko wtedy, jeśli jesteście napaleni na sauvignon blanc jak te króliki z etykiety na kapustę (bo bądź co bądź jakieś tam cechy stylu prezentuje), a, mimo że wytrzepaliście wszystkie kieszenie, to nie dacie rady dołożyć 6 zł do South Banka.

2/5


-----------------------------------------------
Muralhas de Mancao Rose
Różowe, wytrawne
18,99 zł
Portugalia

Białe vinho verde tego producenta jest hitem marketowej oferty. Jak poradzi sobie różowy kolega?
Ciekawostka - mimo że vinho verde oznacza "wino zielone", to występuje pod wszystkimi postaciami - białą (najczęściej), różową (rzadziej) i czerwoną (najrzadziej). Wiedzieliście? :)


Wino jest perliste - po nalaniu widzimy wyraźne musowanie cieczy. Aromat jest delikatny, ale ładny, w bukiecie mamy miks cytrusów z owocami leśnymi z przewagą tych pierwszych. Jest ok, ale od wgryzania się w ten bukiet aż zakręciło nam się w głowie - intensywność naprawdę pozostawia sporo do życzenia...

Leciutkie, świeże, chrupkie. Zaleta tego wina jest jedna i niezaprzeczalna - jest naprawdę smaczne. Soczyste cytrusy, szczypta poziomki i czerwonej porzeczki w tle, kwasowości mogłoby być trochę więcej - byłoby jeszcze bardziej odświeżające, zwłaszcza, że na finiszu pojawia się delikatna słodycz, ale i tak nie jest źle! Przyzwoicie długo zostaje w ustach, tworząc przyjemny, poziomkowo-cytrynowy smak.

Wydaje nam się, że będziemy wracać po tę flaszkę. Ma kilka niezaprzeczalnych atutów:
1. ROSE! - wszyscy lubią zimne rose na pikniku, prawda?
2. Cena - 18,99 zł w Żabce? Ciężko o coś o lepszej relacji cena/jakość.
3. Dostępność - kupimy nawet w niedzielę bez handlu.
4. Chrupkość, świeżość, lekkość, bezpretensjonalność.

Tak, jaramy się, bo mamy naszego pewniaczka, po którego sięgniemy w drodze na piknik w niedzielę "bez handlu". I bez dwóch zdań zadowolimy towarzystwo.

4/5


------------------------------------------------------------
Cono Sur Bicycleta Gewurztraminer 2018

Białe, wytrawne
28,99 zł
Chile

Wina z rowerkiem na etykiecie to Żabkowy klasyk. Jeśli chcemy zainwestować swoje ciężko zarobione pieniądze (te wina nie są tanie) w etykietę dobrej klasy, nie mamy czasu ani miejsca na eksperymenty, to często wybieramy produkty właśnie tej winnicy. Jak wypadnie nowy rocznik wina ze szczepu "hate it or love it" - gewurztraminera?

Pierwszy węch i od razu wiadomo, z czym mamy do czynienia - gewurztraminer pełną gębą. Aromat nosi wszelkie typowe cechy dla tego szczepu - mamy perfumy babci, liczi, kwiaty, słodką pomarańczę, trochę miodu akacjowego. Średnia intensywność zapachu może akurat być tu atutem - takie słodkie perfumowane wina potrafią zmęczyć nasze nozdrza na dłuższą metę - tutaj nie ma tego problemu, wącha się z przyjemnością nawet po dłuższym czasie.

W ustach - średnia kwasowość zbalansowana krztyną słodyczy, ciało wagi średniej, wytrawne (w przeciwieństwie do tego, co zapowiadał aromat), smak skórki grejpfruta i brzoskwini na kwiatowym tle. Wino jest całkiem smaczne i przyzwoicie zrobione, musicie jednak pamiętać o tym, że mimo mięciutkiego, perfumowanego aromatu w ustach jest dość szorstkie i kanciate. Fani alzackich gewurzow ze sporym cukrem resztkowym będą zawiedzeni. Ci, co piją tylko wytrawne, ale mają ochotę na coś ekstrawaganckiego - oto coś dla was.

3/5


--------------------------------------------------------------------
Faustino Rivero Ulecia Vendimia Seleccionada

Czerwone, wytrawne
19,99 zł
Hiszpania

Rioja - królowa apelacji hiszpańskich, do tego flaszka w wersji o enigmatycznym kryptonimie "vendimia seleccionada", co znaczy "wyselekcjonowany rocznik". Powiało luksusem, co nie? Zobaczmy, ile tego luksusu udało się napchać we flaszkę z Żabki za niecałe 2 dychy...

Zapach wiśni z pestką, jagód, nieco malin... szkoda, że w identyfikacji bukietu przeszkadza wybijający się na pierwszy plan etanol. W tle majaczy szczypta czarnego pieprzu, skóry, polnych ziół i nuty balsamiczne - widocznie wino spędziło jakiś czas w dębie.

Pierwszy łyk i już wiemy, że na pewno spędziło trochę czasu w beczkach. Kwasowość zaznaczona, tanina zadziorna - dzieje się. Jesteśmy zaskoczeni, po winie z fancy tytułami na etykiecie za mniej niż 2 dychy w bądź co bądź drogim sklepie, spodziewaliśmy się nijakiej lipy, a tu zaskoczenie - wino jest charakterne, całkiem smaczne (czarna porzeczka, śliwka, skóra), z fajnym, niezbyt długim ale na pewno zaznaczonym finiszem przynoszącym posmak ciemnej czekolady i pieprzu. Brakuje mu nieco elegancji i ciała, ale c'mon, nie wymagajmy złotych gór, kupując w Żabce na ostatnią chwilę i wydając jednego Chrobrego.
Jako nieźle skrojona, dobrze zbudowana, charakterna Rioszka dostępna w niedzielę bez handlu - bomba. Polecamy.


4/5


---------------------------------------------------------
Roccialta Chianti 2018
Czerwone, wytrawne
19,99 zł
Włochy

Słynne toskańskie wino, ulubiony trunek do popitki wątróbki z fasolą Hanibala Lectera - Chianti, dzisiaj w wersji mega budżetowej, bo mniej niż 2 dychy w Żabce to naprawdę tanioszka. No ale region chianti umie zrobić dobre wino w przyzwoitej cenie także już ostrzymy sobie gardziołka.

W bukiecie klasycznie dla młodego chianti panoszą się czerwone owoce - porzeczki, truskawka, wiśnia, jest też subtelna nuta ogrodowej mięty. Aromat jest świeży i młody - przyjemnie się to wącha, dobrze nastraja przed konsumpcją. Tego oczekujemy od niedrogich młodych flaszek.
Kwasowość zaznaczona, tanina młoda i jędrna, smaku całkiem sporo aczkolwiek jest on niezbalansowany - soczystego owocu jest niewiele, zamiast świeżej wiśni jest jakaś przegotowana, na pierwszy plan pcha się łodygowy, drewniany finisz. Szkoda, bo mogło być świetnie, ale ktoś chyba na skróty chciał zrobić wow na konsumencie i nie wyszło.

2/5


---------------------------------------------------------------------
Jack Rabbit Premium Selecion Zinfandel 2017

Czerwone, wytrawne
23,99 zł
USA

Kolejne wino z selekcji premium Jacka Królika, tym razem pozycja obowiązkowa dla winopijców światowych, zapatrzonych na kraj Wuja Sama - Zinfandel z Kalifornii. Przyzwoita cena, elegancka etykieta, pożądany szczep i region - przepis na sukces?

Zapach jest... okropny. Potężny etanol na start, następnie warzywa konserwowe, dopiero po przyzwyczajeniu nozdrzy do tych ekstrawaganckich aromatów, dochodzi do nas nuta śliwek, powideł, słodkiej jagodzianki. No nie tak powinno być w winie selekcji premium, panie Jack Rabbit.

W smaku zdecydowanie lepiej, wino idzie w kierunku półwytrawnego, ale ma szczyptę kwasowości, która nie pozwala nam się szybko zmęczyć, jest zaznaczona, gładka tanina, smak słodkich likierowych śliwek, czekolady mlecznej, w ustach zostaje dłuższy moment i zostawia posmak lekkiej goryczki i czarnego pieprzu.

Mamy problem z przyznaniem oceny końcowej. Bo wącha się to naprawdę źle, a smakuje bardzo ok. No to co zrobić, jedziemy środkiem skali.

2,5/5


-----------------------------------------------------
Frontera The Authentic Tinto 2016

Czerwone, wytrawne
17,99 zł
Chile

Duży producent Frontera kusi nas do kupna swojego produktu komiksową etykietą oraz prawie że szlacheckimi tytułami "specialities" i "the authentic", które, jak wiemy, można w Chile sobie nadawać ile wlezie bez żadnej konsekwencji. No to co, pójdzie za tym jakość?

Aromat średnio intensywny, trzeba przyznać, że całkiem nam się podoba - czarna porzeczka, wiśnia, ale tym, co przykuwa uwagę, jest świdrujący nozdrza mix nut skóry i eukaliptusa.
W smaku kwasowość wycofana, tanina też, jest mięciutko i komercyjnie do bólu, przyjemny smak owoców leśnych jak porzeczka, poziomka niestety jest niesiony przez wątłe ciało tego wina i nie utrzymuje się on w ustach za długo. Nie jest niesmacznie, ale czuć, że flaszka jest tania i chyba nikt nie zamierzał tutaj tego ukrywać. Mało kosztuje, to przemawia na jej korzyść, jednak nie można z czystym sumieniem powiedzieć, że to wino jest pierwyj sort. Raczej "od biedy można wypić".

2/5


---------------------------------------------
Jam Shed Shiraz 2017

Czerwone, półsłodkie
19,99 zł
Australia

Obiekt pożądania wielu winomaniaków - australijski shiraz - w wydaniu budżetowym, do tego półsłodkim. "Rich, jammy & smooth'' - głosi etykieta. Jako że z natury jesteśmy ciekawscy, to nie uwierzymy na słowo - sprawdzimy.

Już pierwszy nos zwiastuje, że mamy do czynienia z winem off-dry'owym - słodkie nuty wiśni i czereśni na pierwszym planie, szczypta powideł i budyniu waniliowego w tle. Jest ok, kupując wino półsłodkie właśnie takiego profilu aromatycznego się spodziewamy. Na minus - odrobinę wybijający się etanol.


Wysoka słodycz niestety nie jest zbalansowana kwasowością - przewaga cukru jest znacząca. Dla wielbicieli płynnej cukierni będzie ok, my wolimy większą harmonię tych parametrów. Smak likierowych śliwek, wiśni, taniny raczej brak, finisz delikatny, krótki i słodki. Wino jest w porządku, skrojone tak, jak być powinno dla potencjalnego nabywcy - fana półsłodkich. Ciężko jednak znaleźć w nim coś, co by wyróżniło je na tle konkurencji w tym segmencie - może będzie to nowoczesna niebieska etykieta? Może niewysoka jak na Żabkę cena? Jeden atut za to jest niepodważalny - możemy je kupić w niedzielę "bez handlu".

3/5

 

 

Zobacz koniecznie