Wyprzedaż w Tesco! 02.08.2019.

20190802 142541

WYPRZEDAŻ WIN W TESCO! 02.08.2019

Hej Winoświry, jeśli nie wiecie, gdzie zrobić winne zakupy na nadchodzący weekend to podpowiadamy - w Tesco! W związku z transformacją sieci na półkach jej sklepów jest obecnie duuuużo wyprzedawanych flaszeczek, i to nawet o prawie jedną trzecią ceny. No sami powiedzcie, czy jako słynne sknery winiarskie moglibyśmy przeoczyć taką okazję? Poniżej test kilku butelek, które udało nam się wyrwać.


-------------------------------------------------------
Decordi Montepulciano d'Abruzzo 2017/
Włochy
Czerwone wytrawne
13,99zł

Lubimy Montepulciano d'Abruzzo, bo często prezentuje dobrą relację ceny do jakości, a ta jest bardzo bliska naszym przedsiębiorczym serduszkom.

Nos bardzo przyzwoity, wiśnia z maliną na pierwszym planie, dalej szczypta eukaliptusa polnych ziół i gumy balonowej. Nie jest przesadnie intensywny, zmysłowy, nie ma się ochoty nieustannie przystawiać kieliszka do nosa ale nie ma też wad ani żadnych cech odrzucających. Jest "normalnie" i uznajemy to za plusik.
Kwasowość wyraźnie zaznaczona ale nie wykręcająca twarzy, raczej stanowi ładne pobudzenie ślinianek przed dalszą fazą degustacji. Warstwa smakowa dość prosta, żeby nie powiedzieć uboga, ale można się doszukać wiśni z pestką oraz sporej dozy ziołowości. Tanina jakaś tam żyje ale jak na lekarstwo jej. Ciało średnie, na tyle zaznaczone, żeby nie mieć wrażenia picia "sikacza" ale na tyle lekkie, żeby nie dominowało kubków smakowych.

Podsumowując: jest OK. Absolutna średniawka - i tak ma być. Wino wpisuje się doskonale w półkę trunków codziennych, lekkich, odświeżających. W tej cenie - brać nie marudzić.

3/5


---------------------------------------
Petite Ville Beaujolais
Francja
Czerwone, wytrawne
16,09zł

Każdy chyba słyszał o "Bożole" - młodym lekkim czerwonym winie z północy Francji, masowo wypijanym w połowie listopada w okolicach Lyonu. Dziś w łapki wpadło nam wino właśnie z tego regionu. Czy kulturalnie z kieliszka smakuje tak samo dobrze jak z gwinta na francuskich ulicach? :)

Wita nas delikatny aromat malinowej Mamby - swoiste połączenie nut czerwonych owoców, cukierków pudrowych, gumy balonowej. Fajne to całkiem, szkoda, że intensywność licha, od prób wyłapania kolejnych niuansów dostajemy zadyszki.
Pierwsze ostrzeżenie - kwasowość wykręca gębę. Beaujolais często tak ma, tak więc jeśli nie jesteście ultrasami kwaśnych żelków i gumy "Shock" - uważajcie. Dalej już mnie hardkorowo - wytrawne, ciała nawet trochę jest, tanina choć drobna to jednak wyczuwalna, przyjemny smak czerwonych owoców, maliny, czereśni, troszkę pestki, utrzymuje się w ustach przyzwoitą chwilę. Not great, not terrible cytując klasyka. Jeśli wytrzymacie tę kwasotę na pierwszym planie to możecie spróbować zainwestować 16 zeta w tę flachę. Gratis znana nazwa i przyzwolenie do picia z gwinta na ulicy (tylko w listopadzie).

2,5/5

-------------------------------------------------------------------
Heritage de Calver Cotes du Rhone Villages 2017
Francja
Czerwone, wytrawne
23,79zł

Na pierwszy rzut oka - flacha jak się patrzy! Niespotykany kształt (taka trochę prostopadłościenna), rzeźbiona, apelacja "Villages" (teoretycznie póła wyżej od "zwykłego" Cotes du Rhone). No cóż, na starcie już zrobiło wow. Ale przez to też oczekiwania co do zawartości są wygórowane.

Nos typowy, jaki lubi mieć niezbyt podstawowe Cotes du Rhone - mało intensywny ale złożony i interesujący. Jest nuta czerwonej porzeczki, śliwki w ciemnej czekoladzie, trochę nut ziemistych i ziołowych. Szukanie tych niuansów to jednak zabawa dla wytrwałych i ludzi o dobrej kondycji - trzeba trochę się namachać kieliszkiem, żeby je wszystkie wyłapać. Nie mniej jednak aromat jest dobrej jakości i to trzeba winu oddać.

Jak w nosie było skryte tak w ustach rozkłada już wszystkie karty i gra z nami va banque - strzał kwasowości na dzień dobry, w drugiej rundzie ziołowość i ciemne owoce atakują jamę ustną by w końcu znokautowała nas młoda, świeża, zadziorna (nieco nawet zbyt zadziorna) tanina i gorzko-czekoladowy finisz. Cała walka toczyła się w wadze junior-średniej - mimo słusznego woltażu (13,5%) ciała mogłoby mieć nieco więcej.

Takich zawodników lubimy - mimo, że skromni na starcie to we właściwej chwili pokazują na co ich stać. Nie będziemy może kupować tej flaszki specjalnie często - ma ona tendencje do zamęczania kubków smakowych - ale na dwa kieliszki do obiadu do słusznego kawałka grillowanego mięsa - jak najbardziej.

4/5


--------------------------------------------
Antano Rioja Crianza 2015

Hiszpania
Czerwone, wytrawne
22,39zł

Klasyka klasyki win znanych i lubianych, czyli beczkowana hiszpańska Rioja. Przynajmniej wiemy czego się spodziewać... Czy na pewno?

Pierwszy nos od razu zdradza, że mamy do czynienia z winem starej hiszpańskiej szkoły - BECZKA przede wszystkim. Zapach wanilii dominuje kieliszek, za nim garbowana skóra, likierowa wiśnia i szczypta czarnego pieprzu. Aromat może się podobać fanom takiego stylu, aczkolwiek brakuje mu balansu - jest duszący i przesłodzony.

W ustach wita nas zaznaczona kwasowość, za nią dosyć intensywny smak wiśni z pestką, szczypta ziołowości, wanilii i skóry. Utrzymuje się w ustach długo i żegna nas wciąż jeszcze zadziorną taniną. Wino jest skrojone na typową, nieco przerysowaną beczkową Rioję, nieco może męczącą, duszną, ale wszystko to jest w granicach rozsądku i dobrego smaku. Fani nowej szkoły bezbeczkowej będą marudzić, oldskulowcy niech się cieszą, że mają fajną flaszkę w promocji za małe pieniądze.

4/5


--------------------------------------------------------------
Grand Vin de Stellenbosch Charonnay-Viognier 2018
RPA
Białe, wytrawne
18,89zł

Szalenie zaciekawiła nas ta butelka na półce. Wygląda jak milion dolców, ciekawe miejsce pochodzenia, elektryzujący kupaż szczepów (Viognier <3). Obyśmy się nie przejechali!

Baardzo dobry pierwszy nos - brzoskwinie, białe kwiaty, ciut skórki z cytryny, dalej nieco słodszych nut melono-podobnych oraz niuansy tostowe. Super, odświeżenie, owoce, słodycz - wszystko się zgadza. Oby tak dalej.
W ustach - ponownie bardzo dobrze. Kwasowość tylko zaznaczona, tak, aby wino nie było mdłe. Wytrawne. Smak jabłka, brzoskwini, kremu cytrynowego rozlewa się po ustach, w tle majaczą nuty maślano-orzechowe. Posmak zostaje w ustach przyzwoitą chwilę, po czym znika łagodnie bez posmaku goryczy.

Słuchajcie, w tej cenie czujemy się, jakbyśmy okradli Tesco. Rewelacja dzisiejszych zakupów. Brać kartonami.

5/5


------------------------------------------------
Lion's Gate Sauvignon Blanc 2018
RPA
Białe, wytrawne
13,99zł

Sauvignon Blanc z dalekiego kraju w cenie więcej niż przyzwoitej to jest to co lubimy - rzadko zdarza nam się naciąć na ten typ wina.

Profil zapachowy klasyczny dla SB - jabłko, cytrusy, trawa i trochę kociej kuwety. Intensywność i jakość aromatów klasyczna za to dla półki cenowej tej flachy - zapachy są przyduszone, mało soczyste i przyjemne. Może być lepiej nawet w tej cenie.

Kwasowość jest średnia, smak jest średnio intensywny, zachowuje ponownie jakieś cechy stylu ale jest płaski, krótki i nie przynosi nam większej radości ze spożywania. Poza tym pozostaje po przełknięciu w ustach średnio przyjemny cierpki i gorzkawy posmak. Nie ma tragedii, w tej cenie można wziąć do zastosowań piknikowych - na aperitif przed grillem nad rzeką się nada, na wykwintny stół już nie bardzo. Średniawka.

2/5

Zobacz koniecznie