Wyprzedaż win czerwonych w Biedronce -PANEL! Cz. II. Sztosy edition.

2019 06 05 13 49 42

Wyprzedaż win czerwonych w Biedronce -PANEL! Cz. II.
Sztosy edition.
Czy wino papieża z dyskontu jest warte swojej ceny?

Przed nami druga część panelu, w której skupimy się na winach z górnej (jak na nasze standardy) półki cenowej – od 25zł do (o zgrozo!) nawet 40! Są to jednak butelki tak mocno przecenione i kuszące znanymi, wytwornymi nazwami na etykietach, że musimy sprawdzić, czy warto wywrócić kieszenie na lewą stronę i wydać taką fortunę ;)

Do dzieła.

-----------------------------------------------------------------

Ventopuro Reserva Carignan 2015
Czerwone wytrawne
Chile, Cachapoal Valley
25zł (z 29,99zł)

Kolejne po „takim sobie” pinocie wino z serii Ventopuro, tym razem również z pochodzenia europejski, ale dobrze zadomowiony szczep carignan z winnic położonych nieco dalej na północy kraju. Czy wyższa o 5zł cena przyniesie ze sobą wyższą jakość?

Aromat zachęcający, złożony, znajdziemy w nim nuty jeżyny, czarnej i czerwonej porzeczki na tle z przypraw korzennych, gorzkiej czekolady, odrobiny kawy. Zapach zapowiada bogate doznania w ustach i tak też faktycznie jest. Po pierwszym uderzeniu rześkiej kwasowości doświadczamy wypełnienia ust smakiem czarnej porzeczki, czekolady deserowej, finisz trwa, niesie ze sobą posmak ziół, pieprzu oraz dodające całości zadziora taniny. Wino ma sporo ciała, smaki owocowe nie są do końca świeże, raczej konfiturowe ale jest ono dalekie od przerysowanego stylu nowoświatowych ulepków. Pije się je z wielką przyjemnością mając wrażenie obcowania z trunkiem naprawdę niezłej klasy. Za tę cenę brać i nie gadać!

5/5

-----------------------------------------------------------------
Gravelly Ford Pinot Noir 2015
Czerwone wytrawne
USA, California
25zł (z 29,99zł)

Kalifornijskie pinoty to coś co lubimy. Często udaje im się łączyć finezję, zmysłowość i elegancję znaną z burgundów z owocowością i „przystępnością” win Nowego Świata. Jak będzie w tym przypadku?

W nosie dość typowo dla tego stylu – czerwone owoce jak aronia, porzeczka, wiśnia są dość soczyste, na granicy autosugestii miga gdzieś w tle zapach ściółki leśnej, mokrej ziemi ale być może zbyt rozmarzyłem się o Burgundii. Wracając na ziemię – zapach przyjemny choć dość prosty, nie ma na czym zawiesić nosa. W ustach – kwasowość średnia, nieco skryta, ciała po 13,5% alkoholu spodziewałem się więcej. Całe wrażenie z degustacji tego wina psuje mi finisz który jest gorzki, zalegający, nieprzyjemny, pozostawiający w ustach metaliczną nutę. Może jakiś wybitny sommelier zrobiłby z tego atut w połączeniu z daniem, ja jednak na ten moment mówię – nie, dziękuję!

2/5

-----------------------------------------------------------------------
Francois Arnaud Dhateauneuf du Pape 2015
Czerwone wytrawne
Francja, Dolina Rodanu
40zł (z 69,99zł)

Dawno dawno temu zapadła mi w pamięć jedna ze scen 13 posterunku, gdzie posterunkowy Cezary mówi że „nie stać go na wino papieża po stówie za butelkę”. Potem tę butelkę zobaczyłem. Piękne, dumne litery składające się w tę jakże wspaniałą nazwę, gruba butelka z olśniewającym, wytłoczonym herbem... No tak, mnie też na nie nie stać... A dzisiaj Biedronka robi mi taką niespodziankę – wino papieża przecenione na 4 dychy!
Często boimy się znanych marek winnych z marketów czy dyskontów. Usłyszałem jednak od znajomego sommeliera: „nie da się zrobić szatenefa nie wartego 40zł”. Także do dzieła!

Pierwsza porada – dajcie mu dłuższą chwilę w kieliszku. Z początku nieśmiałe, z czasem zaczyna zdradzać złożony, lecz ciągle subtelny aromat wiśni, rozmarynu, nut balsamicznych, trochę skóry. Smak jest natomiast zdecydowanie mniej subtelny, powiedziałbym wręcz arogancki. Śmiało rozlewa się po jamie ustnej, atakuje szorstką taniną, długim, czekoladowo-łodygowym finiszem, wysokim alkoholem. Wszystko chce być na pierwszym planie, każdy parametr chce rządzić naszymi zmysłami. Wpisuje się to w filozofię wina „bogatego”, jednak po kilku łykach jestem tym bogactwem przesycony. ChdP to wina długowieczne, za pewne za kilka lat byłoby lepsze – jeśli macie możliwość właściwego przechowywania to w tej cenie koniecznie kupcie kilka butelek i zapomnijcie do 2025 r. Jeśli nie macie – nie szkodzi, to ciągle jest dobre wino za 4 dychy. To po prostu nie jest zbyt dobre Chateauneuf du Pape.

3/5


---------------------------------------------------------------------------
Secret des Princes Chateauneuf du Pape 2014

Z wielkim bólem serduszka nad straconymi 4 dyszkami informuję, że wino nie weźmie udziału w panelu z powodu wady korkowej ;(


-----------------------------------------------------------------------------
Conde Vimioso 2015
Czerwone wytrawne
Portugalia, Tejo
25zł (z 29,99zł)


Region Tejo mocno promuje się ostatnio na polskim rynku winiarskim, czy to robiąc szereg degustacji, czy też zatrudniając znane na rynku twarze jako ambasadorów. Jestem zatem bardzo ciekaw, co mają do zaoferowania na półkach swego rodzimego dyskontu.

Profil zapachowy tego wina przypomina mi coś, co często przychodzi mi na myśl wąhając wina oparte na szczepie touriga nacional – czereśnie nad ogniskiem. Jest w nim też nieco ciemniejszych owoców, skóry, pieprzu, ziół – aromat na naprawdę niezłym poziomie zachęca do wgłębienia się w trunek. Umiarkowana kwasowość, gładka lecz zaznaczona tanina, intensywny smak porzeczek, ziół, szczypta wanilii oraz przyjemny, szlachetny goryczkowy finisz doskonale współgrają czyniąc to wino eleganckim i kompleksowym. Tak, tak i jeszcze raz tak.

5/5



---------------------------------------------------------------------------------------
Quinta Dos Carvalhais Reserva 2012

Czerwone wytrawne
Portugalia, Dao
40zł (z 69,99zł) 

Wino ze znanego może winnym freakom, ale na pewno nie statystycznemu klientowi Biedronki portugalskiego regionu Dao w cenie 69,99zł. To się nie mogło udać. Ale nie marudźmy, dzięki temu mamy je obecnie na przecenie za 4 dyszki. Czy jest warte tej małej fortunki?

Nos... cudowny. W tym przypadku nie boję się tego słowa. Mimo swych lat na karku całkiem świeży, świdrujący nozdrza, pełen jagód, nut mokrego drewna, mentolu, polnych ziół, skóry, wanilii. Nos sam się pcha do kieliszka. Czuć czas spędzony we francuskich beczkach. Kwasowość wina jest umiarkowana, jest średnio zbudowane, tanina zapewne z czasem nieco zelżała, ale wciąż daje o sobie znać. Bardzo intensywne, długie, w smaku raczej przesadnej owocowości nie uświadczymy, beczkowy charakter wychodzi na pierwszy plan. Wszystko to jednak nosi znamiona harmonii i elegancji – nikt się nie wychyla, poszczególne składowe grają w jednej orkiestrze dla dobra słuchającego. Beczki jest owszem, sporo, jednak służy ona uzupełnieniu walorów wynikających z dobrej jakości owoców, a nie zamaskowaniu niedociągnięć.

Bardzo dobre wino. Warte 40zł. Warte nawet 69,99zł, które wołali przed promocją. Nie dziwię się, że nie miało wzięcia – ciężko uargumentować jego zakup przed otworzeniem butelki. Po jednak wszystko staje się jasne. Pełna satysfakcja.

5/5

 

 

Zobacz koniecznie