Allure Diamond Cabernet Sauvignon

Nazwa wina: Allure Diamond Cabernet Sauvignon
Rodzaj wina: Czerwone, Półsłodkie
Miejsce zakupu: Duży Ben, Faktoria Win
Ocena DO TRZECH DYCH:
Cena: 29,99 PLN

 

Znajoma butelka rodem z salonu Svaroskiego. Ostatnio jej zawartość okazała się umiarkowanie rozczarowująca. Jak będzie tym razem?

Allure Cabernet Sauvignon
29,99zł
Faktoria Win
Czerwone, półsłodkie

Wino ma całkiem intensywny porzeczkowo-wiśniowy aromat, leciutko tylko landrynkowaty, także wącha się może bez większej ekscytacji, ale znośnie. Żadnej głębi, drugiego dna tu raczej nie znajdziemy więc możemy śmiało przejść do umoczenia ust.

Jak na deklarację „półsłodkie” na etykiecie to wino tego cukru wcale tak dużo nie ma (przynajmniej odczuwalnego), znalazła się też odrobina kwasowości do skontrowania słodyczy – ciągle oczywiście wyraźnie czuć, że mamy do czynienia z winem „off dry’owym”, ale daleko mu do bycia przesłodzonym ulepkiem. I to chyba tyle z zalet, w ustach znajdzie się jeszcze nuta jagód, szczypta taniny, ale koniec końców wino jest dość banalne i krótkie.

Powiem tak, gdyby było połowę tańsze, to całkiem dobry deal – nieskomplikowane, przyjemne, można bezrefleksyjnie wypić ze smakiem, na kocu w ciepły dzień. Czy warto dorzucać do prawie trzech dych za fancy-diamentową butelkę? Na to już odpowiedzcie sobie sami.

2,5/5

Znajoma butelka rodem z salonu Svaroskiego. Ostatnio jej zawartość okazała się umiarkowanie rozczarowująca. Jak będzie tym razem?

Allure Cabernet Sauvignon
29,99zł

Wino ma całkiem intensywny porzeczkowo-wiśniowy aromat, leciutko tylko landrynkowaty, także wącha się może bez większej ekscytacji, ale znośnie. Żadnej głębi, drugiego dna tu raczej nie znajdziemy więc możemy śmiało przejść do umoczenia ust.

Jak na deklarację „półsłodkie” na etykiecie to wino tego cukru wcale tak dużo nie ma (przynajmniej odczuwalnego), znalazła się też odrobina kwasowości do skontrowania słodyczy – ciągle oczywiście wyraźnie czuć, że mamy do czynienia z winem „off dry’owym”, ale daleko mu do bycia przesłodzonym ulepkiem. I to chyba tyle z zalet, w ustach znajdzie się jeszcze nuta jagód, szczypta taniny, ale koniec końców wino jest dość banalne i krótkie.

Powiem tak, gdyby było połowę tańsze, to całkiem dobry deal – nieskomplikowane, przyjemne, można bezrefleksyjnie wypić ze smakiem, na kocu w ciepły dzień. Czy warto dorzucać do prawie trzech dych za fancy-diamentową butelkę? Na to już odpowiedzcie sobie sami.

2,5/5