3 x Tempranillo

Nazwa wina:
Rodzaj wina: Czerwone, Wytrawne
Miejsce zakupu: Biedronka
Ocena DO TRZECH DYCH:
Cena: PLN

 

Kontynuując szczytną tradycję Czyszczenia Półek umówiliśmy się z Ar. na kolejną spontaniczną degustację. Zgodnie z regułami nie planowaliśmy niczego. Wiedzieliśmy tylko, że butelki będą trzy i będą do trzech dych.

Niespodzianie jednak wyszedł nam przegląd tanich Tempranillo. Bardzo zresztą przyjemny przegląd.

 

tempranillo

W szranki stanęły:

Wszystkie czerwone, wszystkie wytrawne.

Wieczór zaczęliśmy od biedronkowej Berberany. W zapachu Ar. wyczuł nuty chemiczne, kojarzyły mu się z tuszem i atramentem. Mi jakoś bardziej pachniało skórą (ziew, jak to starsze Tempranillo). W smaku lekko słonawe, jakby podwędzane. Dobra ciężka Rioja, idealna pod cięższe mięsne potrawy {my mieliśmy 3 rodzaje oliwek z czosnkiem}. Nasza ocena: ****, bardzo polecane.

Drugim winem było aragońskie Tempranillo z Enoteki Nowej. W smaku o wiele łagodniejsze od Berberany, klasycznie owocowe (porzeczki, jeżyna), mocno kwasowe, nieco płytkie. W zapachu kwiatowe. W notatkach z końca wieczoru ostała się uwaga, że o ile Berberana była winem kojarzącym się z materią nieożywioną, o tyle Vino Alarba kojarzyło się roślinnie, wiosennie. Metafora w pełni grafomańska, ale i umysł był pod koniec nocy zmęczony. Nasza ocena: ***, polecane.

Na koniec zostawiliśmy sobie Rioję Gran Familia. W zapachu wino pachniało znowu klasycznie, słono, beczkowo. W smaku jednak to wszystko straciło. Smakowało lekko słodkawo, mdląco, nie to że źle nawet, ale jakoś nie miało się ochoty na następny kieliszek. Może lepiej wpasowałoby się do dań deserowych? Nasza ocena: ***, polecane.

Podsumowując, z 3 Tempranillo wygrało wino najtańsze. W segmencie do trzech dych jest to normą, tu nie ma sensu patrzeć po etykietach, sprawdzać, czy wino jest z kategorii DOC, DOCG, IGT, Reserva, czy jakiejkolwiek innej. Nie spróbujesz, nie wiesz, czy warto. Z drugiej strony, w tym też jest radość, żeby dopaść tę butelkę, która przebije wszystkie inne w relacji jakość/cena. Hough!