Big Red Beast 2017

Nazwa wina: Big Red Beast 2017
Rodzaj wina: Czerwone, Wytrawne
Miejsce zakupu: Auchan
Ocena DO TRZECH DYCH:
Cena: 27,99 PLN

 

Big Red Beast. The Wine Legend.
Mijaliśmy już kilka razy tę flaszkę buszując po Auchan, ale dopiero dziś, w Halloween, odważyliśmy się zmierzyć z Bestią. Czerwony, włochaty potwór uśmiechający się z etykiety, rad zapewne z dwóch buchniętych przed chwilą flaszek, które ma w rękach przenosi nas skojarzeniami w uniwersum Jakuba Wędrowycza. Tak więc my, jabolowi egzorcyści amatorzy, spróbujemy dzisiaj obalić Bestię. Całą, w pojedynkę. Trzymajcie kciuki.

Big Red Beast 2017
27,99zł
Auchan
Francja, Langwedocja
Czerwone, wytrawne

Myśleliśmy, że Bestie pachną mocno, ostro i zwierzęco, ale ta nasza jest chyba świeżo po kąpieli. Nos jest średnio intensywny, trzeba mocniej pociągnąć powietrze, żeby wyłapać pojedyncze nuty. Ale z kolei jakość aromatów i ich głębia są niezłe, wino pachnie jagodą, śliwką, ma lekki, świeży akcent mięty oraz odległe tło wiśni z pestką i skóry. Może się podobać, chociaż jest bardzo zachowawczy, po Bestii spodziewaliśmy się więcej pazura!

W ustach robi się ciekawie, ale kurczę, znowu nie po bestialsku! Kwasowość jest raczej wycofana, poziom średni-, tanina obecna ale okrąglutka, także nasze ślinianki i podniebienie mają raczej spokój. Co jest interesujące, to poczucie ogólnej lekkości wina (tylko 12,5%), a jednocześnie całkiem niezłe natężenie smaków przelewające się przez nasze usta. Mamy kompotową wiśnię, śliwkę w czekoladzie, nieco czarnego pieprzu i odrobinę wanilii. Trzeba przyznać, że jest to smaczne połączenie, ale znowu - grzeczne, zachowawcze.

To niezłe wino, bez dwóch zdań. Ale taką Bestią to można co najwyżej małe dzieci straszyć! Na co dzień przyjemny trunek, ale dzisiaj zróbcie psikusa i wlejcie setkę do środka - wtedy rozbudzicie prawdziwego potwora :)

3/5