Mołdawia według magazynu wino

Nazwa wina:
Rodzaj wina: Białe, Wytrawne
Ocena DO TRZECH DYCH:
Cena: PLN

 

To się nazywa zrządzenie losu. Jesteśmy niecały miesiąc po urlopie (jednym z kierunków była Mołdawia) a tu magazyn wino organizuje degustację mołdawskich win... Nie mogło nas tam zabraknąć!   Mołdawia to niezwykle uroczy kraj pełen życzliwych ludzi, żywych pieśni i tańców. Co jednak ważniejsze kraj o niezwykle bogatej, sięgającej czasów rzymskich tradycji w uprawie winorośli. Dziesięć razy mniejsza od Polski Mołdawia ma tyle winnic co Niemcy i jest dziewiątym producentem wina na świecie. - to cytat z jednej z ulotek. A my możemy tylko potwierdzić - niesamowity kraj i naprawdę dobre wina. Chociaż nie wszystkie.. ale o tym za chwilę. Całkiem spore tłumy na degustacji, jak również całkiem poważna grupa przedstawicieli mołdawskich winnic.  Zabrakło jedynie Milestii Mici, którą mieliśmy okazję odwiedzić podczas pobytu w Mołdawii (czy wiecie, że Milestii Mici jest wpisane do Księgi Rekordów Guinessa, jako winnica posiadająca największą kolekcję win na świecie? - co więcej - zwiedza się ją samochodem! pod ziemią! - podziemne korytarze mają długość 200km!). Co do samej degustacji: było kilka win, które zrobiły na nas super wrażenie. Zresztą, muszę tu dodać, że po wizycie w Mołdawii stałam się fanką słodkich win, chociaż do tej pory je skutecznie omijałam. Trzeba też szczerze przyznać, co ta degustacja potwierdziła, że wytrawne lub półwytrawne mołdawskie wina  to jednak słabe ogniwo... chociaż wyjątkiem od reguły na pewno jest Traminer (ponoć "the king of white wines") - podczas degustacji próbowaliśmy półsłodkie Grand Traminer Suvorov Vin - super!  Ogólnie, jak już zaczęliśmy unikać wytrawnych win, to natknęliśmy się na bardzo dużo godnych uwagi, np: Zarskoje Palech białe - Doina Vin, Negru de Purcari - Purcari & Bostavan Wineries (bardzo charakterystyczne dla Moławii - to akurat wytrawne i całkiem przyjemne), Elite Vintage: Izabella Moldasvkaia - Alianta Vin (półsłodkie czerwone - zaskoczyło poziomką). Najdłużej jednak zatrzymaliśmy się przy Agrovin Bulboaca  z dwóch powodów: a) naprawdę dobre słodkie wina - w tym Muscat reserva 2003, b) były rownież mocniejszcze trunki :) - Starii Orch Aperitiv - lepszy od koniaku oraz Bulboaca Hard Liquieur -36% o posmaku róży.   Wniosek końcowy: na degustacjach wszyscy są przyjaźni - i chyba to jest najlepsze... poza winami oczywiście :) A Mołdawię i mołdawskie słodkie wina polecamy z premedytacją.     PS. Wybaczcie jakość zdjęć - ale aparaty w komórkach już tak mają, tym bardziej jak w drugim ręku trzyma się kieliszek z winem :)