Słodkie wina w Lidlu

Nazwa wina:
Rodzaj wina: Białe, Słodkie
Miejsce zakupu: Lidl
Ocena DO TRZECH DYCH:
Cena: PLN

 

Nazwa/szczep: Chateu Bertrand Saint-Croix-Du-Mont Rodzaj:  białe, słodkie Cena: 32,00 PLN Miejsce zakupu: LIDL Ocena: ***,  polecane Parafrazując A – Nie jarają mnie już wina wytrawne… Nie no trochę przesadziłem, ale coraz bardziej kręcą mnie słodkie. A w dodatku uważam, że jeśli chodzi o Francję – z czerwonymi bywa różnie, za to białe wina – nieodkryte skarby! Więc jak już zawitałem w Lidlu to od razu – Riesling, jakieś słodkości, Gewurztraminer. Niektóre mają ceny zabójcze – 44-50 PLN. Ale Riesling za 17.. Jakieś słodkie za 20-30 PLN. Wziąłem na pierwszy rzut to wino.  Nos ma dość delikatny, choć zapowiada kwasowość bardziej niż słodycz. Nos ma minimalnie przypominający sauternes – ale trochę tak jak pies przypomina pana – coś tam jest na rzeczy ale ciężko szukać bezpośrednich powiązań. A smak? – Baaardzo słodkie wino niosące posmak miodu (gryczanego), dojrzałych jasnych śliwek, mirabelek, karmelu, moreli,  rodzynek połączony z taką owocową kwasowością (cytrynową). Nie do końca zrównoważone moim zdaniem przez co raczej zamiast niż do deseru. Ze słodkim ciastem będzie bombą cukrową, ale może do sałatki? Albo do sera pleśniowego… 3*** na zachęte ;) A tutaj proszę mamy recenzję czytelnika w naszej akcji - http://dotrzechdych.pl/wasze-recenzje-na-dotrzechdych-pl/ O ile potrząśnięcie butelką i potem napełnianie kieliszka pozwalało sądzić, że to mocna rzecz (leje się miękko jak wódka z zamrażalnika), to pierwszy łyk przypomniał słodycz kolonisty. Oczywiście nie słodycz, którą czuł francuski kolonista z Indochin, tylko polski kolonista z podstawówki na wakacjach - dżem z renklody! Do tego dochodzi posmak ananasowego syropu i nieco brzoskwini. Zgrzytem jest dość ostry zapach wina schłodzonego tuż tuż po otwarciu butelki, ale z każdą minutą jest już lepiej. Po godzinie zostaje nieco olejkowatej słodkości. Pite szczypie trochę w podniebienie. Ale przestaje, gdy się przegryzie brie albo polskim rokpolem. To francuskie wino, które kupione w niemieckim sklepie przywodzi na myśl polskie wakacje w Nowej Hucie zasługuje na mocne cztery gwiazdki! Treborrr [caption id="attachment_6549" align="alignnone" width="300" caption="Zestaw idealny :D"][/caption] O autorze Mam 40 lat, z wykształcenia polonista, z zawodu redaktor w polskim tabloidzie. Ulubieni pisarze: Choromański, Potocki. Lubię wina czerwone (Hiszpania, Portugalia, Francja, Węgry), mniej białe. Z wakacji w Europie południowo-wschodniej staram się przywozić baterię butelek do degustacji. Zawsze jest ich za mało...